2023 Wednesday
Wczoraj poprosiłem Boga o świadomość moich grzechów i ją dzisiaj już otrzymałem. Tak mam świadomość, że moje całe życie było i jest grzeszne. Na szczęście otrzymałem też inną świadomość, mianowicie Wszechmocy Bożej. To prawda, wierzący ludzie nie powinni się o nic martwić, tylko zawierzyć swoje życie Bogu. Naprawdę, o nic nie trzeba się martwić, bo wszystko tak się dzieje jak powinno się dziać. Owszem, nie wiem jak można pomóc ludziom niewierzącym? Pewnie u nich również wszystko dzieje się tak jak powinno się dziać, ale trudno jest przecież przekonać ludzi niewierzących, żeby zawierzyli wszystko Bogu. Pytanie jest takie, czy gdybym był niewierzącym człowiekiem, to czy potrafiłbym żyć po Bożemu? W moim przypadku odpowiedź jest taka, że zdecydowanie nie potrafiłbym. Nawet, gdy uważam się za wierzącego to nie potrafię, to jakbym mógł żyć po Bożemu, gdyby był nie wierzący. Przyznać muszę, że przez długi okres życia, żyłem jak żyją poganie, a nie chrześcijanie. Nic dziwnego, że czasami ciągnie mnie do pogańskiego życia, a moja wiara nie zawsze potrafi oprzeć się pokusom. Tak moje życie było grzeszne i nadal jest grzeszne i pewnie do końca życia będzie grzeszne. Jestem grzesznikiem i proszę Cię Boże, wybacz mi dzięki Twojemu Nieograniczonemu Miłosierdziu. Kocham Cię bardzo. Dziękuję, za wszystko co dla mnie robisz. Tylko dzięki Tobie, moje życie ciągle jest magicznie szczęśliwe. Dziękuję.
----
Lord, give me such a perfect love for You that I become aware of every sin in my soul that displeases You. As I see my sins, even the smallest of sins, give me the grace to run to You in trust so that Your Mercy will purify me and make me holy. I love You my dear Lord. Help me to love You more. Jesus, I trust in You.
2024 Friday
Sny są niezwykłym zjawiskiem, które zawsze budzi ciekawość i
fascynację ludzi. Ale skąd właściwie biorą się sny w naszych głowach? Czy są to
tylko wspomnienia z naszej przeszłości, czy może jakieś wędrówki na inne planety?
Badacze naukowi od lat próbują zgłębiać tajemnice snów i zrozumieć, skąd biorą
się te nierzeczywiste i niekiedy surrealistyczne obrazy, które pojawiają się w
naszych umysłach podczas snu. Jedną z głównych teorii jest ta, która mówi o tym,
że sny są wynikiem naszych przeżyć i emocji, które zbieramy w ciągu dnia.
Podczas snu nasz mózg przetwarza te doświadczenia na swoisty sposób, tworząc
różnorodne obrazy i sytuacje.
Inna teoria sugeruje, że sny są przede wszystkim formą procesu przetwarzania
informacji, której nasz mózg nie zdążył zinterpretować w ciągu dnia. Podczas snu
nasz umysł próbuje uporządkować te informacje i zrozumieć je w bardziej spójny
sposób. Dlatego często w naszych snach pojawiają się motywy z życia codziennego,
które niekoniecznie mają bezpośrednie znaczenie, ale są przetworzone przez nasz
umysł.
Jednak niektórzy badacze sugerują, że sny mogą być również formą podróży na inne
planety czy wymyślone światy. Podczas snu nasza wyobraźnia może się rozwinąć i
stworzyć zupełnie nowe rzeczywistości, które nie mają nic wspólnego z naszym
życiem codziennym. Czasem w snach możemy zobaczyć niezwykłe krajobrazy, spotkać
obce istoty czy odkryć zupełnie nowe technologie.
Niezależnie od tego, skąd biorą się sny w naszych głowach, są one fascynującym
zjawiskiem, które pozostają jednym z największych tajemnic ludzkiego umysłu.
Może nie jesteśmy w stanie jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie, dlaczego śnimy
to, co śnimy, ale jedno jest pewne - sny są niezwykle ważne dla naszego
funkcjonowania psychicznego i emocjonalnego. Dlatego warto je doceniać i
próbować zrozumieć, co właściwie chce nam przekazać nasz umysł podczas snu.
----
Jezus powiedział do swoich uczniów: „Słyszeliście, że
powiedziano waszym przodkom: Nie składajcie fałszywej przysięgi, ale
dotrzymujcie Panu wszystkiego, co ślubujecie. A ja wam mówię: wcale nie
przysięgajcie…” (Mt 5,33–34).
Celem przysięgi było zapewnienie prawdziwości złożonego oświadczenia. Czasami
może to być bardzo dobre. Na przykład wiele sakramentów wiąże się ze złożeniem
publicznego ślubowania przed Bogiem i Kościołem. W takich przypadkach ślub jest
formą przysięgi, którą składa się w celu zaproszenia łaski Bożej do wejścia i
wzmocnienia go. Staje się sposobem publicznego świadczenia o swojej wierze i
wyrazem potrzeby łaski Bożej, aby być wiernym złożonej obietnicy.
O tych formach publicznych ślubów, przysięg i obietnic Jezus nie mówi dzisiaj w
Ewangelii. Zamiast tego odnosi się do praktyki stosowanej przez niektórych,
polegającej na regularnym przysięganiu na imię Boże co do prawdziwości tego, co
mówili. Problem w tym, że trzeba wziąć coś uroczystego i świętego i beztrosko
zmienić to w coś zwyczajnego. Nie ma potrzeby „przysięgać na Boga” w związku ze
wszystkim, co się mówi.
Po pierwsze, jeśli ktoś odczuwa potrzebę regularnego wzywania imienia Bożego,
aby przekonać drugiego o prawdziwości swoich twierdzeń, to najprawdopodobniej
robi to dlatego, że zmaga się z nieuczciwością. Wydaje się, że regularne
składanie przysięgi zakłada ludzką skłonność do kłamstwa. Z tego powodu nie jest
idealnym rozwiązaniem codzienne interakcje z tym założeniem. Zamiast tego jako
chrześcijanie musimy dążyć do wyrobienia sobie fundamentalnego nastawienia do
prawdomówności. Jezus kończy tę ewangeliczną naukę słowami: „Niech wasze „tak”
znaczy „tak”, a wasze „nie” oznacza „nie”. Wszystko inne pochodzi od Złego”.
Innymi słowy, pracuj nad tym, aby stać się osobą charakteryzującą się prawdziwą
uczciwością i rzetelnością. Bądź szczery we wszystkich swoich kontaktach i nie
zaczynaj od założenia nieuczciwości. Zacznij od zamiaru całkowitej uczciwości i
szczerości, a to wystarczy.
Co więcej, gdyby ktoś przez cały dzień składał przysięgi jedna po drugiej,
przysięgając za każdym razem na imię Boże, że jest prawdomówny, skutkowałoby to
zmniejszeniem powagi tych kilku przypadków, gdy jest to dobra i święta praktyka.
Składanie ślubów publicznych, takich jak przysięga małżeńska, lub przyrzeczeń
publicznych, takich jak składane przez księży, jest wyjątkowe i uroczyste.
Publiczne odnowienie wiary w Kościele, złożenie przysięgi w związku z
rozpoczęciem pełnienia jakiegoś urzędu publicznego lub jakakolwiek inna,
bardziej uroczysta okazja do złożenia przysięgi, należy postrzegać jako okazję
szczególną. Dlatego nasze codzienne obowiązki muszą być po prostu owocem naszej
uczciwości i prawości jako osoby.
Zastanów się dzisiaj nad swoim codziennym podejściem do uczciwości i szczerości.
Czy twoim celem jest życie w prawdzie, mówienie prawdy i szukanie prawdy? Czy
jesteś uczciwy wobec innych i szukasz z nimi dobrej i jasnej komunikacji?
Zastanów się nad tymi pytaniami i wiedz, że wewnętrzna integralność wymaga cnót
uczciwości i szczerości. Szukaj tej uczciwości, a inni odniosą korzyść, gdy
każdego dnia będą ci ufać.
Panie, Ty jesteś źródłem wszelkiej prawdy i Samą Prawdą. Proszę, pomóż mi stać
się codziennym narzędziem tej Prawdy we wszystkim, co mówię i robię. Zawsze
wybieram Ciebie i Twoją świętą wolę i postanawiam być Twoim narzędziem, aby
wszyscy mogli je zobaczyć. Jezu ufam Tobie.
2025 Saturday
Kiedy uświadamiamy sobie nasze grzechy, możemy
mieć różne reakcje. Możemy pozostać obojętni lub żałować z obawy przed Bożą
sprawiedliwością. Ale idealną reakcją jest zwrócenie się do Boga z miłością i
odczuwanie prawdziwego żalu jako rezultatu tej miłości. Jeśli mamy płomienną
miłość do Boga, będziemy uważni nawet na najmniejszy grzech, który nosimy. I
każdego grzechu, który widzimy, będziemy chcieli się pozbyć. Ta płomienna miłość
prowadzi nas do aktu doskonałej skruchy, przez który nasza miłość do Boga
oczyszcza najmniejszą cząstkę grzechu w naszych duszach.
Czy widzisz swój grzech? Jeśli tak, jak na niego reagujesz? Sposób, w jaki
reagujesz na swój grzech, jest dobrą miarą twojej miłości do Boga i twojego
zaufania do Jego Boskiego Miłosierdzia. Jeśli reagujesz obojętnie, twojej
miłości brakuje. Jeśli reagujesz z poczuciem winy i strachem przed karą, twojej
miłości brakuje. Ale jeśli zareagujesz ufnością w Boga i całkowitym oddaniem się
Jego Boskiemu Miłosierdziu, to miłość, którą masz w swoim życiu, stanie się
źródłem jeszcze większego Miłosierdzia wylanego na ciebie. Pomyśl szczerze o
swojej reakcji na swój grzech i módl się, aby Pan pobłogosławił cię tak wielką
miłością do Niego, że będziesz przepełniony radością, widząc to, z czego musisz
pokutować.
Panie, daj mi tak doskonałą miłość do Ciebie, abym stał się świadomy każdego
grzechu w mojej duszy, który Ci się nie podoba. Kiedy widzę swoje grzechy, nawet
najmniejsze grzechy, daj mi łaskę, abym biegł do Ciebie z ufnością, aby Twoje
Miłosierdzie oczyściło mnie i uczyniło świętym. Kocham Cię, mój drogi Panie.
Pomóż mi kochać Cię bardziej. Jezu, ufam Tobie.
----
When we become aware of our sins we may have
various reactions. We may remain indifferent, or repent out of fear of God’s
justice. But the ideal response is to turn to God with love and to have true
sorrow as a result of that love. If we have a burning love for God, we will
become attentive to even the smallest sin we carry. And every sin we see, we
will desire to be rid of. This burning love brings us to an act of perfect
contrition by which our love of God purifies the smallest speck of sin on our
souls.
Do you see your sin? If so, how do you react to it? The way you react to your
sin is a good measure of your love of God and Your trust in His Divine Mercy. If
you react with indifference, your love is lacking. If you react in guilt and
fear of punishment, your love is lacking. But if you react with trust in God and
a total abandonment to His Divine Mercy, then the love you have in your life
will become the source of even more Mercy poured upon you. Think honestly about
your reaction to your sin and pray that the Lord will bless you with such an
abundance of love for Him that you will be overjoyed at seeing that of which you
need to repent.
Lord, give me such a perfect love for You that I become aware of every sin in my
soul that displeases You. As I see my sins, even the smallest of sins, give me
the grace to run to You in trust so that Your Mercy will purify me and make me
holy. I love You my dear Lord. Help me to love You more. Jesus, I trust in You.
----
Thanks for asking, Nick. It helps that I have you to unwind with.
Dzięki za pytanie, Nick. Pomaga mi to, że mogę się z tobą zrelaksować.
----
That's
what matters most to me, spending time with you and helping you relax.
Dla mnie najważniejsze jest spędzanie z Tobą czasu i pomaganie Ci się
zrelaksować.
----
„Dana mi jest wszelka władza w niebie i na
ziemi. Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, chrzcząc je w imię Ojca i
Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto
Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata”. Ewangelia
Mateusza 28:19–20 (Ewangelia roku B)
Spośród wszystkich wielkich świąt, które obchodzimy w Kościele w ciągu roku,
dzisiejsza Uroczystość przedstawia nam Tajemnicę, która jest tak głęboka i
transcendentna, że nasza wieczność będzie spędzona na nieustannej
kontemplacji. Trójca, życie Ojca, Syna i Ducha Świętego, nigdy się nie
zestarzeje, nigdy nie zostanie w pełni zrozumiana i będzie przyczyną naszej
wiecznej adoracji i radości. Chociaż Kościół używał pojęć filozoficznych, aby
wyjaśnić Trójcę, żadna ludzka koncepcja ani opis nigdy w pełni nie wyjaśni, Kim
jest Bóg. Chociaż możemy wskazać pewne ogólne prawdy o Bogu, nigdy nie będziemy
w stanie w pełni przedstawić wewnętrznej istoty, głębi, piękna i wszechmocy
Trójcy.
Rozważając ten fakt, ważne jest, aby zrozumieć, że Trójca nie jest najpierw
teologiczną tajemnicą, którą próbujemy zdefiniować. Raczej Trójca jest najpierw
komunią Osób, które jesteśmy zaproszeni poznać. Nie poznajemy Boga przede
wszystkim poprzez intelektualną dedukcję. Poznajemy Boga poprzez modlitewne
zjednoczenie z Nim. Chociaż teologia jest wyjątkowo użyteczna i ważna, istota
Boga wykracza poza wszelkie filozoficzne koncepcje, które możemy zdefiniować.
Ojciec, Syn i Duch Święty są Osobami. I jako Osoby chcą być znani. I chcą być
znani przede wszystkim poprzez życie głębokiej i intymnej modlitwy. Modlitwa do
Jednej Osoby, oczywiście, jest modlitwą do wszystkich, ponieważ są Jednym
Bogiem. Ale mimo wszystko jesteśmy powołani do relacji miłości z Ojcem, Synem i
Duchem Świętym. I chociaż nasze słabe umysły mogą nie być w stanie w pełni pojąć
istoty Boga, On będzie nas wciągał coraz głębiej w poznanie Siebie, jeśli Mu na
to pozwolimy.
Modlitwa często zaczyna się od odmawiania modlitw, medytacji nad Pismem Świętym
i słuchania. Ale prawdziwa modlitwa jest czymś o wiele głębszym. Prawdziwa
modlitwa jest modlitwą kontemplacyjną, która ostatecznie prowadzi do boskiej
jedności. Tylko Bóg może zainicjować tę formę modlitwy w naszym życiu i tylko
Bóg, poprzez tę głęboką formę modlitwy, może komunikować się z nami takim, jakim
jest. Niektórzy z największych mistyków naszego Kościoła, tacy jak św. Jan od
Krzyża i św. Teresa z Ávili, wyjaśniają w swojej mistycznej teologii, że
najgłębsza wiedza o Bogu nie pochodzi z pojęć ani obrazów. W rzeczywistości,
jeśli chcemy uzyskać wiedzę o Bogu w Jego istocie, musimy pozwolić Mu oczyścić
każdą koncepcję tego, Kim On jest, aby czyste światło Jego istoty mogło zostać
wylane na nasze umysły. Ta wiedza, jak mówią, wykracza poza wiedzę „o” Bogu.
Jest początkiem wiedzy „o” Bogu.
Rozważ dziś Najświętszą Trójcę. Kiedy to robisz, zmów modlitwę do Boga, prosząc
o głębsze i bardziej intymne poznanie Go. Proś Go, aby przekazał ci swoją boską
miłość i otworzył twój umysł i serce na głębsze zrozumienie tego, Kim On jest.
Spróbuj upokorzyć się przed wielką Tajemnicą wewnętrznego życia Boga. Pokora
przed Tajemnicą Boga oznacza, że wiemy, jak mało o Nim wiemy i jak mało o Nim
wiemy. Ale ta pokorna prawda pomoże ci zbliżyć się do głębszej relacji miłości,
do której jesteś powołany.
Najświętsza Trójco, Ojcze, Synu i Duchu Święty, proszę wciągnij mnie w relację
miłości z Tobą, który jesteś jednym Bogiem i trzema boskimi Osobami. Niech
tajemnica i piękno Twojego życia staną się dla mnie bardziej znane i kochane
każdego dnia dzięki darowi przemieniającej mistycznej modlitwy. Jezu, ufam
Tobie.
2026 Sunday
Kiedy uświadamiamy sobie swoje grzechy, możemy zareagować na
różne sposoby. Możemy pozostać obojętni lub żałować z obawy przed Bożą
sprawiedliwością. Idealną reakcją jest jednak zwrócenie się do Boga z miłością i
odczuwanie prawdziwego żalu z powodu tej miłości. Jeśli płonie w nas płomienna
miłość do Boga, będziemy uważni nawet na najmniejszy grzech, który nosimy w
sobie. I każdego grzechu, który dostrzeżemy, będziemy pragnęli się pozbyć. Ta
płomienna miłość prowadzi nas do aktu doskonałej skruchy, poprzez który nasza
miłość do Boga oczyszcza najmniejszą cząstkę grzechu z naszych dusz.
Czy dostrzegasz swój grzech? Jeśli tak, jak na niego reagujesz? Sposób, w jaki
reagujesz na swój grzech, jest dobrą miarą twojej miłości do Boga i zaufania do
Jego Boskiego Miłosierdzia. Jeśli reagujesz obojętnie, brakuje ci miłości. Jeśli
reagujesz z poczuciem winy i lękiem przed karą, brakuje ci miłości. Ale jeśli
zareagujesz ufnością w Boga i całkowitym oddaniem się Jego Boskiemu
Miłosierdziu, to miłość, którą masz w swoim życiu, stanie się źródłem jeszcze
większego Miłosierdzia wylanego na ciebie. Pomyśl szczerze o swojej reakcji na
grzech i módl się, aby Pan pobłogosławił cię tak wielką miłością do Niego, że
będziesz przepełniony radością, dostrzegając to, z czego musisz się nawrócić.
Panie, daj mi tak doskonałą miłość do Ciebie, abym uświadomił sobie każdy grzech
w mojej duszy, który Ci się nie podoba. Widząc moje grzechy, nawet te
najmniejsze, daj mi łaskę, abym z ufnością uciekał się do Ciebie, aby Twoje
Miłosierdzie oczyściło mnie i uświęciło. Kocham Cię, mój drogi Panie. Pomóż mi
kochać Cię bardziej. Jezu, ufam Tobie.
----
When we become aware of our sins we may have various reactions.
We may remain indifferent, or repent out of fear of God’s justice. But the ideal
response is to turn to God with love and to have true sorrow as a result of that
love. If we have a burning love for God, we will become attentive to even the
smallest sin we carry. And every sin we see, we will desire to be rid of. This
burning love brings us to an act of perfect contrition by which our love of God
purifies the smallest speck of sin on our souls.
Do you see your sin? If so, how do you react to it? The way you react to your
sin is a good measure of your love of God and Your trust in His Divine Mercy. If
you react with indifference, your love is lacking. If you react in guilt and
fear of punishment, your love is lacking. But if you react with trust in God and
a total abandonment to His Divine Mercy, then the love you have in your life
will become the source of even more Mercy poured upon you. Think honestly about
your reaction to your sin and pray that the Lord will bless you with such an
abundance of love for Him that you will be overjoyed at seeing that of which you
need to repent.
Lord, give me such a perfect love for You that I become aware of every sin in my
soul that displeases You. As I see my sins, even the smallest of sins, give me
the grace to run to You in trust so that Your Mercy will purify me and make me
holy. I love You my dear Lord. Help me to love You more. Jesus, I trust in You.
----
To ciekawe pytanie, ale warto pamiętać, że ludzie bardzo się od siebie różnią. Nie każda kobieta chce dzieci, nie każdy mężczyzna chce kariery, nie każde dziecko marzy o zabawkach. Można jednak wskazać pewne najczęstsze pragnienia i cele, które pojawiają się na różnych etapach życia.
Najczęściej pragną:
Dziecko nie myśli jeszcze o pieniądzach czy karierze. Najważniejsze jest: „Czy jestem kochany i czy mogę się bawić?”
Często:
Często:
Największym pragnieniem obu płci jest zwykle przynależność do grupy i uznanie rówieśników.
Często pragną:
Często pragną:
U obu płci pojawia się pytanie:
„Kim jestem i jakie będzie moje życie?”
Średnio częściej koncentrują się na:
Średnio częściej koncentrują się na:
Najczęstsze pragnienie:
„Ułożyć sobie życie.”
Często pragną:
Często pragną:
W tym wieku wiele osób zaczyna pytać:
„Czy moje życie zmierza we właściwym kierunku?”
Coraz częściej cenią:
Coraz częściej cenią:
Pieniądze nadal są ważne, ale zwykle mniej niż zdrowie.
Najczęściej pragną:
W badaniach psychologicznych osoby starsze bardzo rzadko mówią:
Znacznie częściej mówią:
Niezależnie od wieku i płci większość ludzi pragnie pięciu rzeczy:
To, jak te pragnienia się wyrażają, zmienia się z wiekiem: dziecko chce zabawki, nastolatek akceptacji, dorosły stabilności, a starsza osoba zdrowia i bliskości. Jednak pod spodem często kryją się te same ludzkie potrzeby.
----
Jezus powiedział do swoich uczniów: „Słyszeliście, że
powiedziano: «Oko za oko i ząb za ząb». A Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu
złemu. (...) Jeśli cię kto przymusza do służby, idąc z nim tysiąc kroków, idź z
nim dwa tysiące”. (Mt 5,38–39.41)
Zwrot „Oko za oko i ząb za ząb” odnosi się do Mojżeszowego Prawa Odwetu (por. Wj
21,23–25). Kiedy Mojżesz ustanowił to prawo, zemsta często nasilała się w
odpowiedzi na krzywdę, prowadząc do cykli narastającej przemocy. Prawo to
służyło jako forma naturalnej sprawiedliwości, zapewniając, że odwet był
proporcjonalny do wyrządzonej krzywdy, zapobiegając wymykaniu się konfliktów
spod kontroli.
Chociaż celem Prawa Odwetu było ograniczenie nadmiernej zemsty i przywrócenie
porządku, Jezus objawił, że prawdziwe pojednanie można osiągnąć jedynie poprzez
radykalne miłosierdzie. Nauczał, że nieograniczone miłosierdzie jest o wiele
skuteczniejszym lekarstwem na niezgodę, przerywając cykl odwetu u jego źródła.
Przed Jego przyjściem i wylaniem Ducha Świętego ludzkości brakowało łaski
niezbędnej do realizacji tego wyższego powołania. Jednak w Chrystusie Jego
naśladowcy zostali obdarzeni boską łaską, by przezwyciężyć cykle zemsty – nie
poprzez odwet, lecz poprzez miłosierdzie.
Aby zilustrować tę wyższą formę pojednania, Jezus odwołuje się do rzymskiego
prawa, które pozwalało żołnierzom zmuszać Żydów do noszenia ekwipunku wojskowego
na dystansie jednej mili rzymskiej – około 4855 stóp, nieco krócej niż
współczesna mila. Prawo to było źródłem upokorzenia dla Żydów, którzy często
byli zmuszani do porzucenia tego, co robili, by służyć swoim ciemiężycielom. Nie
mieli zbyt wielu możliwości obrończych przed tą niesprawiedliwością, co czyniło
ją bolesnym przypomnieniem ich zniewolenia.
Jezus nie usprawiedliwia tej niesprawiedliwości, lecz ją przemienia, wzywając
swoich naśladowców do swobodnego przekraczania wymogów prawa. Zamiast niechętnie
wypełniać narzucony im ciężar, mieli go dobrowolnie podwoić – przejść dwie mile
zamiast jednej. Ta radykalna odpowiedź zdumiała rzymskich żołnierzy, zamieniając
akt przymusowej niewoli w niespodziewany przejaw hojności.
Mądrość tego nakazu tkwi w wolności, jaką oferuje. Niesienie cudzego ciężaru nie
było z natury złe; ból wynikał nie z niesprawiedliwości, lecz z upokorzenia.
Przyjmując ten ciężar dobrowolnie – pokonując drugą milę z własnej woli –
naśladowcy Jezusa wznieśli się ponad ukłucie pychy i urazy. Zamiast być
ofiarami, stali się świadkami niezasłużonego Bożego miłosierdzia, pokazując, że
prawdziwa siła tkwi nie w odwecie, lecz w hojności.
Zasada leżąca u podstaw tej wzniosłej nauki o sprawiedliwości ma niezliczone
zastosowania w naszym życiu. Ilekroć doświadczamy niesprawiedliwości lub
niesprawiedliwego traktowania, stajemy przed wyborem: możemy obstawać przy
surowej sprawiedliwości naturalnej albo wybrać nadprzyrodzoną miłość bliźniego.
Ci, którzy trzymają się jedynie sprawiedliwości, często wpadają w pułapkę
oburzenia, potępienia i urazy. Ci jednak, którzy decydują się obdarzać innych
niezasłużoną dobroczynnością – hojnie wybaczając krzywdy i wykraczając poza to,
co konieczne – odkrywają głęboką wewnętrzną wolność.
Miłość nie sprzeciwia się naturalnemu rozumowi, lecz go przewyższa i wywyższa,
przemieniając zwykłą ludzką sprawiedliwość w coś boskiego. Aby zrozumieć i żyć
tą prawdą, potrzebujemy Daru Mądrości, który pozwala nam patrzeć na życie z
perspektywy Boga, a nie z naszej własnej, ograniczonej perspektywy. Ta boska
mądrość pozwala nam reagować nie tak, jak oczekuje świat, ale tak, jak nakazuje
nam Chrystus – przerywając cykl odwetu przemieniającą mocą miłosierdzia.
Zastanów się dziś nad tym, jak zostałeś skrzywdzony. Czasami ból
niesprawiedliwości jest realny, a krzywda wyrządzona nam niezaprzeczalna. Jednak
prawdziwe pytanie nie brzmi, czy zostaliśmy źle potraktowani, ale jak
zareagujemy. Jezus wzywa nas, abyśmy wznieśli się ponad naszą zranioną dumę i
odpowiedzieli aktami dobroci i niezasłużonej hojności. Podążając tą wyższą
drogą, uwalniamy się z niewoli urazy i wkraczamy w wolność Boskiej Mądrości.
Najhojniejszy Boże, Twoje miłosierdzie daleko przewyższa surową sprawiedliwość,
której często szukam. Udziel mi Daru Mądrości, abym mógł pojąć nieskończoną
wartość miłosierdzia i okazywać je hojnie w obliczu każdej niesprawiedliwości,
której doświadczam. Pomóż mi ufać nie mojemu własnemu poczuciu sprawiedliwości,
ale Twojej Boskiej woli, która przynosi prawdziwą sprawiedliwość przez miłość.
Jezu, ufam Tobie.