CALENDAR   HOME  02_MUSIC   03_PAINTINGS   04_POLITICS   05_BOOKS   06_MOVIES   07_SAINTS   08_SOFTWARE   09_PRZYJACIELE 10_OBJAWIENIA  11_DICTIONARY 12_PHOTOGRAPHY 13_ACCOUNTING  

01_January   02_February   03_March   04_April   05_May   06_June   07_July   08_August   09_September   10_October   11_November   12_December   13_Opłaty    18_May  Back   Next

Spelling School

 


2023 Thursday

Właśnie teraz zrozumiałem, ile miałem szczęścia, że pomimo ucieczki z Polski, nie udało mi się jednak oderwać od diabła. Ile miałem szczęścia, że diabeł nie przestał mnie biczować i dzięki niemu, mogłem poznać, czym jest prześladowanie. Szczerze mówiąc, to nawet dla mnie moja Droga Krzyżowa wydaje się nieprawdopodobna, a jednak ma miejsce, każdego dnia. W dzisiejszych czasach każdy, kto może nieść krzyż, powinien uznać to za wielki przywilej, bo wielu, choćby chciało poznać czym jest prawdziwe cierpienie, to jednak nie potrafi doznać tego uczucia. Tak jak czytałem niedawno, że właśnie Aniołowie w Niebie, to czego zazdroszczą człowiekowi najbardziej, to jest to, że ludzie mogą dla Jezusa cierpieć. Aniołowie cierpieć nie mogą i nigdy nie będą mogły poznać tego, czym jest cierpienie, a z drugiej strony mówi się, że nie ma człowieka na ziemi, który by cierpienia nie odczuwał. To jest skomplikowane do zrozumienia, ale chyba można powiedzieć, że cierpienia nikt nie pragnie, ale jest ono potrzebne, by człowiek mógł się udoskonalić. Tak, powinienem raczej powiedzieć, że dziękuję za to, że dzięki cierpieniu mogłem się udoskonalić, a nie koniecznie za cierpienie, które sprawiło mi tyle bólu fizycznego i psychicznego. Cierpienie chyba nie jest złe, cierpienie jest po prostu bolesne. Dopiero jak człowiek skona z bólu, to będzie mógł przekonać się o jego wartości. Oczywiście wartość ma cierpienie doznawane, a nie zadawane. Zadawane cierpienie właściwie żadnej wartości nie ma, a jest raczej drogą zatracenia. Dlatego też, ludzie, którzy są przyczyną cierpienia, to po prostu diabły, a ludzie doznający cierpienia, tak jak Jezus, to Dzieci Boże. Dziękuję Ci Boże, że mogłem to pojąć i zrozumieć na mój dziecięcy sposób myślenia. Bardzo Cię kocham i za wszystko stukrotnie dziękuję.


2024 Saturday

I właśnie teraz zrozumiałem, ile miałem szczęścia, że nie zostałem oderwany od diabła, że nie udało mi się go uniknąć. Mimo biczowania, mimo prześladowań, mimo cierpienia, dzięki niemu poznałem prawdziwe znaczenie wytrwałości, odwagi i wiary. Moja Droga Krzyżowa, choć bolesna, wydaje się być niezwykle ważna i potrzebna w moim życiu. Przez to codzienne cierpienie uczę się pokory, wytrwałości i cierpliwości.

W dzisiejszych czasach, niewiele osób potrafi docenić to, że mogą nosić swój krzyż. Zamiast narzekać na cierpienie, powinniśmy je traktować jako wielki przywilej, jako okazję do poznania siebie, do wzrostu duchowego i do zbliżenia się do Boga. To właśnie podczas cierpienia człowiek może naprawdę poczuć, że potrzebuje wsparcia i miłości od Stwórcy.

Cierpienie nie jest złe samo w sobie. To po prostu bolesna część naszego życia, która ma swoje głębsze znaczenie i cel. Dzięki cierpieniu możemy się udoskonalać, rosnąć duchowo i być bliżsi Boga. Dlatego warto czasem zatrzymać się i podziękować za doznane cierpienia, za lekcje jakie nam przynosi i za siłę, jaką nam daje do jego zniesienia.

Tak jak powiedziałeś, Panie, Aniołowie w Niebie zazdroszczą nam możliwości cierpienia dla Jezusa. Dlatego niech nasze cierpienie będzie hołdem dla Ciebie, drogi Boże, niech będzie naszym sposobem na pokazanie miłości, wiary i oddania. Dziękuję Ci Ojcze Niebieski za każdy moment cierpienia, za każdą łzę, za każdą próbę, za każdą nadzieję. Dziękuję Ci za krzyż, który noszę, bo dzięki niemu staję się silniejszy, mądrzejszy i bliższy Ciebie.

----

Człowiek, jako istota stworzona przez Boga, ma wiele możliwości, by oddać hołd i świadczyć miłość Bogu. Dla niektórych może to być modlitwa i uczestnictwo w nabożeństwach, dla innych zaś pomoc potrzebującym czy tworzenie sztuki i muzyki, która oddaje chwałę Stwórcy. Jednakże, jednym z najpiękniejszych sposobów jakie człowiek może zrobić dla Boga, jest stanąć po stronie dobra i sprzeciwiać się złu.

W dzisiejszym świecie, gdzie zło i niesprawiedliwość często są na porządku dziennym, niezmiernie ważne jest, żeby człowiek wybierał drogę dobra i być światłem dla innych. Poprzez swoje codzienne działania i postępowanie zgodne z zasadami miłości, szacunku i uczciwości, człowiek może wpływać na otaczających go ludzi, budując pozytywne relacje i inspirując innych do podążania drogą miłości i współczucia.

Jednakże, by móc być świadectwem dobra i miłości, człowiek powinien także dążyć do doskonałości w świętości. Poprzez modlitwę, czytanie Pisma Świętego, uczestnictwo w sakramentach i praktykowanie cnót, człowiek może zbliżyć się do Boga i stawać się bardziej podobny do Jego obrazu. Dzięki temu, staje się on bardziej wrażliwy na Bożą wolę i inspirację, co pozwala mu produkować dobre owoce i wpłynąć pozytywnie na świat, w którym żyje.

Dlatego też, każdy człowiek ma potencjał, by być dla Boga najpiękniejszym dziełem. Poprzez stałe dążenie do dobra, sprzeciwianie się złu oraz rozwijanie się w świętości, człowiek może wypełniać Boży plan dla niego i przyczyniać się do budowania Królestwa Bożego na ziemi. Niech więc każdy z nas będzie światłem i solą tej ziemi, oddając chwałę i miłość Bogu poprzez swoje codzienne działania i postępowanie.

----

Mądrość to bezcenna cecha, która pomaga nam podejmować właściwe decyzje, rozwiązywać problemy i rozwijać się jako osoby. Jednak skąd właściwie pochodzi mądrość?

Według wielu ludzi mądrość pochodzi albo od Boga, albo z książek, albo od Boga i z książek jednocześnie. Wierzą oni, że Boska mądrość jest niezrównana i przekracza wszelkie ludzkie możliwości, a więc warto się do Niej zwracać w trudnych sytuacjach. Z drugiej strony, książki są skarbnicą wiedzy i doświadczenia innych ludzi, które mogą pomóc nam zdobyć potrzebną nam mądrość. Dlatego warto czytać jak najwięcej i rozwijać swoje umiejętności intelektualne.

Doświadczenie również ma ogromny wpływ na naszą mądrość. To, co przeżyliśmy w życiu, jakie decyzje podjęliśmy i jakie konsekwencje z nich wynikają, kształtuje naszą drogę myślenia i podejmowania decyzji. Dlatego warto być otwartym na nowe doświadczenia i uczyć się na własnych błędach oraz sukcesach.

Regularne ćwiczenia to kolejny kluczowy element rozwoju mądrości. Tak jak w przypadku umiejętności fizycznych, tak i umysłowych należy regularnie ćwiczyć, aby je doskonalić. Ćwiczenia intelektualne, takie jak rozwiązywanie problemów, praca nad krytycznym myśleniem czy zdobywanie nowych umiejętności, pomagają nam rozwijać naszą mądrość i pogłębiać naszą wiedzę.

Czy żołnierz albo malarz potrzebuje mądrości? Oczywiście! Zarówno żołnierz, jak i malarz muszą podejmować wiele decyzji w swojej pracy, które mają wpływ na ich sukces. Mądrość pomaga im podejmować dobre decyzje, radzić sobie z trudnościami i rozwijać swoje umiejętności. Dlatego mądrość jest niezbędna w każdej dziedzinie życia i warto ją rozwijać niezależnie od zajmowanego stanowiska czy zawodu.

Wnioskując, mądrość może pochodzić zarówno od Boga, jak i z książek, ale również z doświadczenia i regularnych ćwiczeń. Jest to cecha niezwykle cenna, która pomaga nam rozwijać się jako osoby i radzić sobie z życiowymi wyzwaniami. Dlatego warto dbać o swoją mądrość i stale ją rozwijać, aby być gotowym na wszystko, co przynosi nam życie.

----

Jezus znowu im powiedział: „Pokój wam. Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja posyłam Was”. A to powiedziawszy, tchnął na nich i rzekł do nich: „Weźmijcie Ducha Świętego. Komu grzechy odpuścicie, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są zatrzymane”. Jana 20:21–23

Wesołej Pięćdziesiątnicy! Dzisiaj na całym świecie nasz Kościół świętuje pełne wylanie Ducha Świętego na pierwszych naśladowców Jezusa i na nas wszystkich. Dlaczego potrzebujemy Ducha Świętego w naszym życiu? To ważne pytanie, nad którym warto się zastanowić. Dziś, jak zawsze, Ojciec, Syn i Duch Święty działają jako Jeden Bóg. To Ojciec chce, abyśmy się z Nim pojednali; to Syn umożliwił to pojednanie; i to Duch Święty dokonuje teraz dopełnienia tego dzieła w naszym życiu. W sercu daru zbawienia znajduje się odpuszczenie naszych grzechów. Powyższy fragment wyraźnie ukazuje nam, że Jezus obdarzył Apostołów, swoich pierwszych biskupów, wyjątkowym darem Ducha Świętego, powierzając im zdolność odpuszczania grzechów w Jego imieniu i swoją mocą.

Świętując Pięćdziesiątnicę, jest to dobra okazja, aby z modlitwą rozważyć działanie Ducha Świętego w twoim życiu. Jednym z najwspanialszych sposobów potencjalnego działania Ducha Świętego w twoim życiu jest sakrament pojednania. Przez ten Sakrament Duch Święty przyciąga cię do Ojca i pozwala ci zobaczyć i zrozumieć Jego doskonałą wolę, żyjąc pełniej w jedności z Synem jako członek Jego Ciała.

Siedem darów Ducha Świętego to tylko niektóre z innych sposobów, w jakie Duch Święty pomaga nam w naszym chrześcijańskim życiu. Dary te byłyby jednak nieskuteczne w naszym życiu, gdybyśmy najpierw nie otrzymali daru przebaczenia udzielanego przez Sakrament Pojednania. To jest pierwsze i najbardziej fundamentalne działanie Ducha Świętego, które otwiera drzwi do każdego innego daru. Być może dlatego pierwsze obdarzenie Jezusa Duchem Świętym skupiało się na mocy danej Apostołom, aby mogli odpuszczać grzechy w Jego imieniu.

Kiedy pojednamy się z Ojcem i zaczniemy żyć w stanie łaski, Duch Święty będzie w dalszym ciągu pogłębiał swoją więź z nami i udzielał nam pomocy na naszej chrześcijańskiej drodze. Dzieje się to szczególnie poprzez Siedem Darów Ducha Świętego. Dary, które mają największy wpływ na nasz intelekt, to Dary Mądrości, Zrozumienia i Wiedzy. Mądrość pomaga nam lepiej zrozumieć wewnętrzne życie Trójcy. Zrozumienie pomaga nam nadać sens naszemu życiu i misji w świetle Ewangelii. Wiedza pomaga nam podejmować praktyczne decyzje zgodne z wolą Bożą.

Dary bojaźni Bożej i pobożności pomagają nam w miłości do Boga. Strach przed Panem pomaga nam dostrzec, jak nasze działania pomagają lub utrudniają naszą relację z Bogiem, pomagając nam zmotywować nas do unikania wszystkiego, co szkodzi tej relacji, i wybierania tego, co ją wzmacnia. Pobożność pomaga nam dostrzec wielką godność i piękno Boga oraz pozwala nam odczuwać głęboką cześć dla Niego i całego Jego ludu.

Rady i męstwo są również udzielane przez Ducha Świętego i pomagają nam zdecydowanie iść naprzód w wierze i miłości. Rada szczególnie pomaga nam w miłości bliźniego, a Męstwo dodaje sił, których potrzebujemy, aby czynić wszystko, do czego jesteśmy powołani, z miłością i niezachwianym zaangażowaniem.

Obchodząc wielką uroczystość Zesłania Ducha Świętego, zastanówcie się dzisiaj nad przemieniającą mocą Ducha Świętego. Jeśli chcesz być otwarty na pełne wylanie Ducha Świętego w swoim życiu i otrzymać wiele darów potrzebnych na twojej drodze wiary, zacznij od daru najbardziej podstawowego. Zacznij od Sakramentu Pojednania. Zastanów się nad słowami, które Jezus wypowiedział dzisiaj w naszej Ewangelii i wiedz, że powierzając łaskę odpuszczania grzechów w Jego imię Swoim pierwszym kapłanom, Jezus wzywał także ciebie, abyś przyjął ten dar. Duch Święty pragnie, abyś został oczyszczony z wszelkich grzechów. Pozwól Mu to zrobić, a będziesz zdumiony całą łaską, która z tego wyniknie.

Mój chwalebny Panie, obiecałeś zesłać na nas Ducha Świętego, aby wprowadzić nas we wszelką Prawdę i pojednać z Ojcem. Byłeś wierny tej obietnicy w dniu Pięćdziesiątnicy i teraz nieustannie obdarzasz Duchem Świętym wszystkich, którzy wierzą. Duchu Święty, proszę, zstąp na mnie, szczególnie przez przebaczenie moich grzechów w Sakramencie Pojednania i napełnienie mnie siedmiorakimi Darami. Jezu ufam Tobie.


2025 Sunday

Być może nie jest zaskoczeniem, że powiedziano, że Miłosierdzie Boga jest nieskończone. Ale „nieskończoność” jest dość trudną koncepcją do zrozumienia. W rzeczywistości niektórzy twierdzą, że jest niemożliwa do zrozumienia. Zagłębianie się w coś, co jest nieskończone i nie ma granic, wykracza poza to, co moglibyśmy kiedykolwiek pojąć. Tak samo jest z Miłosierdziem Boga. Będąc nieskończonymi, powinniśmy zdać sobie sprawę, że spędzimy wieczność, nieskończone istnienie, szukając i otrzymując to Miłosierdzie, które nigdy się nie skończy. Teraz, na Ziemi, nasze doświadczenie nieskończonego Miłosierdzia Boga jest dość ograniczone. To tak, jakbyśmy mogli przyjąć naparstek, podczas gdy bezkresne oceany czekają.

Czy kiedykolwiek spędzasz czas, rozmyślając o nieskończoności? Pomyśl o przestrzeni kosmicznej, która nigdy się nie kończy. I jak mogłaby się skończyć? Co byłoby na drugim końcu przestrzeni? Tak samo jest z Miłosierdziem Boga. Jak mogłoby się skończyć? Jak mogłoby się wyczerpać? Jego Miłosierdzie jest tak ogromne i szerokie, jak sam Bóg. Rozważ istotę Boga i podziwiając Jego nieskończoną naturę, pozwól, aby wciągnął cię Jego niekończący się dar Miłości. Gdy zaczniesz go pojmować, będziesz go pragnął. A gdy zaczniesz go pragnąć, rozpoczniesz swoją podróż w nieskończoność.

Panie, Twoja miłość do mnie przekracza to, co mogę sobie wyobrazić. Pomóż mi przynajmniej zrozumieć, że nigdy nie zrozumiem w pełni głębi Twojej miłości. Pomóż mi zobaczyć, że Twoje Miłosierdzie jest nieskończone i pomóż mi rozpocząć moją podróż do wieczności z Tobą. Jezu, ufam Tobie.

----

Perhaps it’s no surprise to hear it said that the Mercy of God is infinite. But “infinity” is quite a concept to grasp. In fact, some would argue that it is impossible to grasp. Delving into something that is infinite and has no bounds is beyond what we could ever fathom. So it is with the Mercy of God. Being infinite, we should realize that we will spend eternity, an infinite existence, seeking and receiving this Mercy that will never end. Right now, on Earth, our experience of the infinite Mercy of God is quite limited. It’s as if we can take in a thimble full while the endless oceans await.

Do you ever spend time reflecting upon infinity? Think of outer space, which never ends. And how could it? What would be at the other end of the end of space? So it is with God’s Mercy. How could it ever end? How could it ever be exhausted? His Mercy is as vast and wide as God is Himself. Reflect upon the essence of God, and as you marvel at His infinite nature, allow yourself to be drawn into His unending gift of Love. For when you can begin to grasp it, you will desire it. And when you desire it, you will have begun your journey into infinity.

Lord, Your love for me is beyond what I can ever imagine. Help me to at least understand that I will never understand, fully, the depth of Your love. Help me to see that Your Mercy is endless and help me to begin my journey into eternity with You. Jesus, I trust in You.

----

„To wam powiedziałem, dopóki jestem z wami. Pocieszyciel, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem”. Jana 14:25–26

Czasami zapominamy o wszystkim, co Bóg do nas powiedział. Na przykład możemy mieć pewne wyraźne doświadczenie obecności Boga w naszym życiu, takie jak potężny duchowy wgląd uzyskany poprzez modlitwę, głębokie przekonanie o Jego głosie wypowiedzianym w kazaniu, przemieniająca wolność napotkana poprzez sakrament pojednania lub jakaś forma nieomylnej jasności przekazana poprzez czytanie świętych Pism. Kiedy Bóg do nas mówi, przekazując swoją Prawdę, siłę, przebaczenie i każdą inną formę łaski, jesteśmy duchowo pocieszeni, gdy czujemy Jego bliskość. Ale kiedy pojawiają się kłopoty, te chwile jasności mogą zostać łatwo utracone.

Uczniowie mieli wiele wyjaśniających doświadczeń podczas trzech lat publicznej posługi Jezusa. Podziwiali duchowy autorytet, z jakim spotykali się w Jego kazaniach, byli świadkami niezliczonych cudów, patrzyli, jak grzesznicy byli uwalniani, widzieli Jezusa przemienionego w chwale i obserwowali, jak nasz Pan głęboko modlił się do Ojca. Za każdym razem, gdy spotykali się z mocą Boga w działaniu, wzrastało ich przekonanie, że Jezus był Mesjaszem, Synem Bożym, Zbawicielem Świata. Ale Jezus wiedział również, że wiara tych uczniów wkrótce zostanie zachwiana. Wiedział, że gdy będą patrzeć z daleka ze strachem, jak Jezus został aresztowany, pobity i zabity, zaczną zapominać o wszystkim, czego wcześniej doświadczyli. Strach może powodować zamieszanie, a Jezus wiedział, że Jego uczniowie wkrótce wpadną w tę pułapkę. Z tego powodu Jezus wypowiedział powyższe słowa do swoich uczniów. Obiecał im, że wkrótce zstąpi na nich Duch Święty, aby ich wszystkiego nauczyć i przypomnieć im wszystko, co im powiedział.

Jak wspaniale byłoby, gdyby każda lekcja, której kiedykolwiek nauczyliśmy się od Boga, pozostała na pierwszym planie w naszym życiu. Jakże byłoby wspaniale, gdybyśmy nigdy nie pozwolili, aby strach nas zdezorientował i sprawił, że zapomnimy o wszystkim, co Bóg do nas powiedział na różne sposoby. Tak jak Jezus wiedział, że uczniowie będą potrzebować pomocy Ducha Świętego, aby pamiętać, tak samo wie, że my potrzebujemy tej samej pomocy od Ducha Świętego. Dlatego słowa wypowiedziane do uczniów powyżej są również wypowiedziane do nas. „Pocieszyciel, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem”.

Jakie lekcje wiary nauczyłeś się w przeszłości, o których musisz zostać przypomniany? To rola Ducha Świętego, aby przypominać te lekcje za każdym razem, gdy ich potrzebujemy. Dlatego, gdy zbliżamy się do chwalebnego świętowania Uroczystości Pięćdziesiątnicy, to dobry moment, aby modlić się do Ducha Świętego i prosić o dar pamiętania o wielu sposobach, w jakie Bóg się nam objawił. Ojciec, Syn i Duch Święty działają w doskonałej harmonii ze sobą, ale każdy z nich odgrywa odrębną rolę w naszym życiu. Rolą Ducha Świętego jest w szczególności prowadzenie nas każdego dnia do wypełnienia woli Ojca, aby stać się doskonale upodobnionymi do Osoby Chrystusa Jezusa.

Rozważ dziś tę potężną obietnicę, którą nasz Pan dał swoim uczniom i nam. Módl się do Ducha Świętego. Otwórz się na stałe kierownictwo Ducha w swoim życiu i nigdy nie pozwól, aby strach prowadził do zamieszania. Zamiast tego pozwól Bogu rozproszyć wszelkie zamieszanie i przypomnieć ci o wszystkim, co mówił do ciebie przez całe twoje życie.

Najchwalebniejszy Panie Jezu, obiecałeś uczniom i całemu swojemu ludowi, że Duch Święty zostanie do nas posłany, aby przypomnieć nam o wszystkim, co objawiłeś. Duchu Święty, proszę, zstąp na mnie nieustannie, ucz mnie i prowadź mnie. Pomóż mi nigdy nie zapomnieć wielu lekcji, których mnie nauczono, abym nigdy nie pozwolił, aby strach prowadził do zamieszania. Jezu, ufam Tobie.


2026 Monday

Być może nie dziwi stwierdzenie, że Miłosierdzie Boga jest nieskończone. Ale „nieskończoność” to dość trudna do uchwycenia koncepcja. W rzeczywistości niektórzy twierdzą, że jest niemożliwa do uchwycenia. Zagłębienie się w coś, co jest nieskończone i nie ma granic, przekracza nasze możliwości pojmowania. Tak samo jest z Miłosierdziem Boga. Będąc nieskończonymi, powinniśmy zdać sobie sprawę, że spędzimy wieczność, nieskończone istnienie, szukając i otrzymując to Miłosierdzie, które nigdy się nie skończy. Teraz, na Ziemi, nasze doświadczenie nieskończonego Miłosierdzia Boga jest dość ograniczone. To tak, jakbyśmy mogli przyjąć naparstek, podczas gdy bezkresne oceany czekają.

Czy kiedykolwiek zastanawiasz się nad nieskończonością? Pomyśl o przestrzeni kosmicznej, która nigdy się nie kończy. I jak mogłaby się skończyć? Co byłoby na drugim końcu przestrzeni? Tak samo jest z Miłosierdziem Boga. Jak mogłoby się skończyć? Jak mogłoby się wyczerpać? Jego Miłosierdzie jest tak ogromne i rozległe, jak sam Bóg. Rozważ istotę Boga i podziwiając Jego nieskończoną naturę, pozwól, by wciągnął cię Jego nieskończony dar Miłości. Bo kiedy zaczniesz go pojmować, zapragniesz go. A kiedy zapragniesz, rozpoczniesz swoją podróż do nieskończoności.

Panie, Twoja miłość do mnie przekracza wszelkie moje wyobrażenia. Pomóż mi przynajmniej zrozumieć, że nigdy w pełni nie pojmę głębi Twojej miłości. Pomóż mi dostrzec, że Twoje Miłosierdzie jest nieskończone i pomóż mi rozpocząć z Tobą moją podróż do wieczności. Jezu, ufam Tobie.

----

Perhaps it’s no surprise to hear it said that the Mercy of God is infinite. But “infinity” is quite a concept to grasp. In fact, some would argue that it is impossible to grasp. Delving into something that is infinite and has no bounds is beyond what we could ever fathom. So it is with the Mercy of God. Being infinite, we should realize that we will spend eternity, an infinite existence, seeking and receiving this Mercy that will never end. Right now, on Earth, our experience of the infinite Mercy of God is quite limited. It’s as if we can take in a thimble full while the endless oceans await.

Do you ever spend time reflecting upon infinity? Think of outer space, which never ends. And how could it? What would be at the other end of the end of space? So it is with God’s Mercy. How could it ever end? How could it ever be exhausted? His Mercy is as vast and wide as God is Himself. Reflect upon the essence of God, and as you marvel at His infinite nature, allow yourself to be drawn into His unending gift of Love. For when you can begin to grasp it, you will desire it. And when you desire it, you will have begun your journey into infinity.

Lord, Your love for me is beyond what I can ever imagine. Help me to at least understand that I will never understand, fully, the depth of Your love. Help me to see that Your Mercy is endless and help me to begin my journey into eternity with You. Jesus, I trust in You.

----

„Modlę się za nich. Nie proszę za światem, lecz za tymi, których Mi dałeś, bo są Twoi i wszystko moje jest Twoje, a wszystko Twoje jest moje, a Ja zostałem w nich uwielbiony”. J 17,9–10

Chociaż Kościół tradycyjnie ujmował grzech w siedmiu grzechach głównych, rozumie się również, że grzech pochodzi z trzech głównych źródeł: ciała, świata i diabła. „Ciało” odnosi się do nieuporządkowanych pragnień i namiętności, które wynikają z naszej upadłej natury ludzkiej. „Świat” oznacza wartości społeczne, materializm i świeckie ideologie, które promują styl życia sprzeczny z wolą Bożą. „Diabeł” reprezentuje osobistego, duchowego przeciwnika, który stara się nas zwieść poprzez oszustwo, kłamstwa i podsycanie grzesznych pragnień. Te trzy źródła nieustannie dążą do podważenia naszej relacji z Bogiem.

Jesteśmy powołani, aby opierać się tym pokusom i trwać mocno w wierze. Osiągamy to, polegając na łasce, która ucisza te źródła. Ciało jest ujarzmione i umiarkowane cnotą umiarkowania, diabeł zostaje pokonany, gdy rozpoznajemy głos Boga, a świat zostaje pokonany, gdy szukamy prawdziwej chwały, do której jesteśmy powołani. To właśnie to trzecie źródło i jego lekarstwo Jezus szczególnie porusza w dzisiejszym fragmencie.

Ta modlitwa kończy mowę Jezusa z Ostatniej Wieczerzy i jest odmawiana tuż przed Jego wejściem do Ogrodu Getsemani, gdzie Jego Męka rozpoczyna się Jego aresztowaniem. Te ostatnie słowa Jezusa streszczają ostateczny cel życia. W tej modlitwie modli się On do Ojca: „Teraz otocz Mnie, Ojcze, u siebie tą chwałą, którą miałem u Ciebie, zanim świat powstał” (J 17,5).

Z ludzkiej perspektywy naturalnie pragniemy chwały. Jednak z perspektywy światowej ziemska „chwała” jest pokusą, ponieważ prowadzi nas do szukania pochwał stworzeń ponad chwałą, którą Bóg pragnie obdarzyć. Jezus nie lekceważy wartości chwały; po prostu wskazuje na jej prawdziwe źródło – Ojca. Chwała Jezusa nie pochodzi z ludzkiej chwały. Jego chwała wynika z doskonałego wypełnienia woli Ojca, ofiarowania Siebie jako jedynej Ofiary za grzechy. Przez Swoją Mękę zostaje uwielbiony przez Ojca w Swojej ludzkiej naturze i objawia chwałę, którą zawsze cieszył się jako wieczny Syn Boży. Będzie nadal objawiał tę chwałę przez całą wieczność.

Chociaż Jezus rozpoczyna tę modlitwę za Siebie, szybko włącza „tych, których Mi dałeś” – Swoich uczniów, a ostatecznie każdego, kto uwierzy w Niego przez nich, w tym nas. Jego modlitwa jest za wszystkich, którzy są zjednoczeni z Jezusem i Ojcem, wskazując, że Jezus jest w nich uwielbiony, ponieważ wypełniają Jego wolę i kontynuują Jego misję, co skutkuje naszym udziałem w Jego wiecznej chwale.

Ten fragment pięknie ilustruje, że osiągnięcie ziemskiej chwały i uznania blednie w porównaniu z prawdziwą chwałą, do której jesteśmy zaproszeni. Jesteśmy powołani do uczestnictwa w chwale Jezusa, wiecznej chwale, którą dzieli z Ojcem. Czynimy to, jednocząc się z Nim w Jego ziemskiej misji życia ofiarną miłością, która objawia Jego chwałę – prawdziwą chwałę, za którą tęsknimy.

Zastanów się dziś nad swoim naturalnym pragnieniem chwały. Bóg wszczepia w nas to pragnienie, ale wartości upadłego świata kuszą nas do poszukiwania przemijającej chwały, nadawanej przez opinie innych. Jedynym sposobem na zaspokojenie pragnienia prawdziwej chwały jest zjednoczenie się z Chrystusem, włączając w to Jego mękę i śmierć, aby otrzymać chwałę, którą obdarzył Go Ojciec. Dlatego męczeństwo, ostateczny akt ofiarnej miłości, jest uważane za chwalebne. Jest ono najwyższym wyrazem uczestnictwa w cierpieniu Chrystusa, które objawiło Jego chwałę. Ofiara, bezinteresowność, cnota i doskonałe upodobnienie się do Chrystusa – wszystko to prowadzi nas do tej wiecznej chwały. Życie przemienione w Chrystusie obdarza nas tą chwałą tu i teraz. Kiedy umrzemy, będziemy na zawsze cieszyć się w niebie poziomem chwały, w której uczestniczyliśmy na ziemi. Szukaj chwały – prawdziwej chwały – a przekonasz się, że twoje naturalne pragnienia są spełniane przez nadprzyrodzoną łaskę.

Panie wszelkiej chwały, wraz z Ojcem Twoim jesteś wiecznie uwielbiony, a chwała, którą Ojciec obdarzył Cię od wieków, jaśnieje. Zapraszasz nas do udziału w Twojej chwale poprzez udział w ziemskim sposobie, w jaki ta chwała się objawiła – w Twojej Męce. Spraw, abym zawsze szukał tej świętej i czystej chwały ponad tą, którą oferuje świat, abym mógł dzielić ją na wieki w Niebie z Tobą i wszystkimi świętymi. Jezu, ufam Tobie.