2023 Wednesday
2024 Friday
Gra fair-play, czyli uczciwa gra, jest fundamentalną zasadą w
każdej dziedzinie życia, w tym także w sporcie i grach. Dlaczego jest tak ważne
grać uczciwie? Czy może lepiej jest przekraczać granice etyki w imię własnego
zwycięstwa? Czy w końcu nie jest najważniejsze osiągnięcie celu, niezależnie od
środków?
Po pierwsze, uczciwa gra buduje zaufanie i szacunek. Grając według wyznaczonych
zasad, pokazujemy, że jesteśmy fair i lojalni wobec innych uczestników.
Nieuczciwe zachowanie, takie jak oszustwa czy kłamstwa, mogą zniszczyć reputację
i relacje z innymi. Dlatego właśnie tak ważne jest grać uczciwie - aby budować
dobre relacje z otoczeniem i być szanowanym przez innych.
Po drugie, uczciwa gra to także szkoła charakteru. Wielu uważa, że sposób, w
jaki ktoś gra w grę, odzwierciedla jego osobowość i moralność. Podczas gdy
niektórzy mogą myśleć, że osiągnięcie celu za wszelką cenę jest najważniejsze,
inni skupiają się na drodze do zwycięstwa. Grając uczciwie, uczymy się szacunku
do zasad, dyscypliny, samokontroli i fair-play. Te cechy są niezwykle ważne w
codziennym życiu i mogą pomóc w odniesieniu sukcesu w innych dziedzinach.
Wreszcie, chociaż zwycięstwo jest pożądane, to sposób, w jaki je osiągamy, ma
ogromne znaczenie. Zwycięstwo zdobyte poprzez oszustwa czy nieuczciwe praktyki
nigdy nie będzie tak satysfakcjonujące, jak zwycięstwo odniesione uczciwie i
zgodnie z zasadami. Prawdziwa radość z zwycięstwa pochodzi z poczucia
sprawiedliwości i zasłużenia na sukces.
Wnioskiem z powyższego jest to, że grając uczciwie, nie tylko rozwijamy swoje
charakterystyczne cechy, ale również budujemy zaufanie, szacunek i dobre relacje
z innymi. Warto zatem pamiętać, że uczciwa gra jest podstawą sukcesu, zarówno w
sporcie, grach, jak i w życiu codziennym. Ponadto, pamiętajmy, że zwycięstwo
osiągnięte uczciwie smakuje dużo lepiej niż to zdobyte za wszelką cenę.
----
Duchowość jest pojęciem, które odnosi się do głębokiego poczucia
związku z czymś większym niż my sami. Może być związana z wiarą w Boga, naturę,
energię uniwersalną lub po prostu z wewnętrznym sensem istnienia. Dla niektórych
duchowość oznacza praktykowanie medytacji, jogi, czytanie duchowych tekstów lub
uczestniczenie w ceremoniach religijnych. Dla innych może to być po prostu
przywiązanie do wartości takich jak miłość, współczucie, empatia i altruizm.
Duchowość jest ważna, ponieważ pomaga nam znaleźć sens i cel w życiu, daje nam
poczucie spokoju i równowagi, oraz pomaga nam lepiej rozumieć siebie i innych.
Praktykowanie duchowości może również pomóc nam radzić sobie ze stresem, lękiem
i depresją, oraz zapewnia większe poczucie szczęścia i zadowolenia z życia.
Jednym z najważniejszych aspektów duchowości jest kultura wdzięczności.
Duchowość uczy nas doceniania tego, co już mamy, zamiast skupiania się na braku
i niedoskonałościach. Kultywowanie wdzięczności pozwala nam spojrzeć na świat z
perspektywy obfitości, a nie niedostatku. Wdzięczność prowadzi do większej
równowagi emocjonalnej, wzmocnienia relacji z innymi ludźmi oraz do zwiększonej
samoakceptacji i poczucia własnej wartości.
Duchowość może również pomóc nam odnaleźć sens w trudnych chwilach życia. Kiedy
mierzymy się z niepowodzeniami, stratą czy cierpieniem, wiara w coś większego
pomaga nam przezwyciężyć trudności i znaleźć siłę do dalszej walki. Duchowość
daje nam nadzieję na lepsze jutro, nawet w najtrudniejszych momentach.
Warto więc zadbać o rozwój swojej duchowości, niezależnie od tego, jaki kierunek
wybierzemy. Może to być praktyka medytacji, uczestnictwo w grupie wsparcia,
czytanie duchowych książek, kontemplacja przyrodę, czy po prostu docenianie
piękna i dobra wokół nas. Duchowość pozwala nam żyć bardziej świadomie, uważnie
i pełniej, co w konsekwencji przynosi nam większe szczęście i zadowolenie z
życia.
----
W dzisiejszych czasach, wiele osób zwraca uwagę na to, jaki
zawód wykonuje dana osoba. Często są one oceniane i poddawane ocenie ze względu
na rodzaj pracy, którą wykonują. Jednak czy naprawdę istotne jest, jaki zawód
wykonuje dana osoba? Czy nie bardziej powinniśmy zwracać uwagę na to, skąd ma
pieniądze na utrzymanie i ile ich ma?
Oczywiście, zawód, który wybieramy i w którym się realizujemy, może być ważny
dla nas samych. Ale czy powinniśmy oceniać innych ludzi na podstawie ich pracy?
Czy naprawdę ważne jest, czy ktoś jest lekarzem, nauczycielem, kelnerem czy
sprzedawcą? Wydaje się, że to nie to, co czyni nas wartościowymi ludźmi.
To, co jest ważne, to to, skąd pochodzą nasze pieniądze na utrzymanie i jakimi
wartościami kierujemy się w życiu. Czy zarabiamy uczciwie, czy nie obarczamy
nikogo swoimi działaniami, czy szanujemy innych ludzi i pracujemy dla dobra
naszej społeczności. To są rzeczy, które naprawdę powinny się liczyć.
Nie powinniśmy oceniać innych osób na podstawie ich zawodu. To, co jest ważne,
to ich charakter, uczciwość, empatia i wartości, które niosą ze sobą. To, jak
traktujemy innych ludzi, jak postępujemy wobec naszych bliźnich, to właśnie to,
co definiuje nas jako ludzi.
Dlatego ważne jest, abyśmy przestali skupiać się na tym, jaki zawód wykonuje
dana osoba, a zaczęli zwracać uwagę na to, jakim człowiekiem ona jest. To są
rzeczy, które naprawdę się liczą i które powinny być dla nas priorytetem. To nie
zawód czyni nas wartościowymi ludźmi, lecz nasze działania, zachowanie i
wartości, którymi się kierujemy w życiu.
----
Wymień skąd człowiek bierze pieniądze na życie. Może to być praca, od rodziców, udziały w firmie, procenty od pieniędzy ulokowanych w banku i skąd jeszcze? Wymień przynajmniej pięć dodatkowych źródeł dochodu.
Człowiek potrzebuje pieniędzy, aby móc zapewnić sobie godne
życie oraz zaspokoić swoje podstawowe potrzeby. Istnieje wiele różnych źródeł,
skąd człowiek może czerpać swoje dochody. Oto pięć dodatkowych źródeł dochodu,
które mogą pomóc w zapewnieniu stabilności finansowej:
1. Inwestowanie w nieruchomości - Wiele osób decyduje się na inwestowanie w
nieruchomości jako dodatkowe źródło dochodu. Wynajem mieszkań lub domów może
przynieść regularne przychody, które pomogą w pokryciu codziennych wydatków.
2. Handel giełdowy - Inwestowanie na giełdzie może być dochodowym sposobem
zarabiania pieniędzy. Kupowanie i sprzedawanie akcji lub innych instrumentów
finansowych może przynieść duże zyski, ale także wiąże się z pewnym ryzykiem.
3. Praca dorywcza - Niektórzy decydują się na dodatkową pracę dorywczą, aby
zwiększyć swoje dochody. Może to być praca na pół etatu lub jako freelancer w
różnych branżach.
4. Pasje i hobby - W dzisiejszych czasach wiele osób potrafi zarabiać pieniądze
na swoich pasjach i hobby. Może to być tworzenie i sprzedaż wyrobów
rękodzielniczych, pisarstwo, fotografia czy coaching.
5. Programy partnerskie - Coraz więcej firm oferuje programy partnerskie, które
pozwalają zarabiać pieniądze za polecenie ich produktów lub usług. Można także
zarabiać prowizję za reklamy lub linki afiliacyjne umieszczone na swojej stronie
internetowej.
Podsumowując, istnieje wiele różnych źródeł, skąd człowiek może czerpać swoje
dochody. Ważne jest, aby mieć zróżnicowane źródła dochodu, aby zminimalizować
ryzyko utraty stabilności finansowej. Warto też inwestować w siebie i swoje
umiejętności, aby stale rozwijać się i zwiększać swoje zarobki.
----
Każdy z nas na pewno zastanawiał się kiedyś nad tym, czy warto
kupić konkretne produkty czy usługi. Czy warto przeznaczyć swoje pieniądze na
coś, co może niekoniecznie być nam potrzebne, ale co mimo wszystko wydaje się
atrakcyjne czy interesujące? To pytanie może być trudne do jednoznacznej
odpowiedzi, ponieważ każdy ma inne priorytety i preferencje. Niemniej jednak,
istnieją pewne kategorie produktów i usług, które zazwyczaj są warte zakupu.
Pierwszą rzeczą, w którą warto zainwestować, są przedmioty codziennego użytku,
które poprawią jakość naszego życia. Chodzi tutaj na przykład o dobrą jakość
odzieży, wygodne buty, sprzęt AGD czy meble - wszystko to, co sprawia, że nasze
codzienne czynności stają się łatwiejsze i przyjemniejsze. Inwestycja w wysokiej
jakości produkty może się opłacić z czasem, ponieważ będą one służyć nam dłużej
i sprawiać nam więcej satysfakcji.
Kolejną rzeczą, którą warto kupować, są produkty, które poprawiają nasze zdrowie
i samopoczucie. Może to być zdrowa żywność, suplementy diety, akcesoria do
ćwiczeń czy wizyty u specjalistów medycznych. Inwestowanie w zdrowie jest zawsze
opłacalne, ponieważ przekłada się na naszą jakość życia i długoterminowe dobre
samopoczucie.
Warto również inwestować w edukację i rozwój osobisty. Książki, kursy, szkolenia
czy coaching mogą być cennymi inwestycjami, które pozwolą nam rozwijać nasze
umiejętności i rozszerzać horyzonty. Inwestowanie w siebie jest zawsze
opłacalne, ponieważ pozwala nam rosnąć i osiągać coraz większe sukcesy.
Oczywiście, każda decyzja dotycząca zakupów powinna być podjęta rozważnie,
biorąc pod uwagę swoje indywidualne potrzeby i możliwości finansowe. Warto
zastanowić się, czy dany produkt czy usługa rzeczywiście sprawi nam przyjemność
i będzie dla nas wartościowa, czy też może tylko na chwilę zaspokoi naszą
chwilową potrzebę. Pamiętajmy, że pieniądze to narzędzie, które powinniśmy
mądrze wydawać, aby cieszyć się życiem i samorealizacją.
----
„Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam, kto we Mnie wierzy, będzie
dokonywał dzieł, których Ja dokonuję, i dokona większych od tych, bo Ja idę do
Ojca. I o cokolwiek prosić będziecie w imieniu moim, uczynię, aby Ojciec był
uwielbiony w Synu. Jeżeli o cokolwiek poprosicie mnie w imię moje, spełnię to”.
Jana 14:12–14
Jak to się dzieje, że jesteśmy wezwani do czynienia większych dzieł niż te,
których dokonał sam Jezus? Oczywiście, to prawda. To jest nasze powołanie. Wiemy
o tym, bo tak nam obiecał nasz Pan. Ta prawda powinna napełnić nas wdzięcznością
za to, że Bóg użył nas z taką mocą.
Do „większych” dzieł, o których mówi Jezus, należy przede wszystkim dzielenie
się Ewangelią aż po krańce ziemi. Gdy Jezus chodził po ziemi, Jego misja
skierowana była przede wszystkim do ludu Izraela. Kiedy jednak wstąpił do nieba
i zesłał Ducha Świętego na Kościół, obdarzył także mocą wszystkich, którzy mieli
otrzymać Ducha Świętego, do dzielenia się Ewangelią aż po krańce ziemi. Zatem
nawrócenie serc jest największym dziełem, w jakim możemy współpracować.
Chcesz robić wielkie rzeczy? Większość dzieci marzy o tym, ponieważ to
pragnienie jest wpisane w naszą ludzką naturę. Chcemy coś zmienić. Chcemy być
wspaniali. Jednak zbyt często gubimy się w kwestii prawdziwej wielkości.
Próbujemy spełnić to wrodzone pragnienie poprzez akty światowej i przemijającej
wielkości. Pragniemy uznania, bogactwa i innych przemijających nagród, które
wynikają z egoistycznych ambicji. Żadne z nich ostatecznie nas nie spełnia,
nawet jeśli mielibyśmy je osiągnąć w największym stopniu. Wyobraź sobie na
przykład, że zdobyłeś Pokojową Nagrodę Nobla, zostałeś przywódcą narodu lub
najbogatszym człowiekiem na świecie. Czy osiągnięcie jednego z tych celów
spełniłoby Cię? Tylko gdyby taka była wola Boża. W przeciwnym razie byłoby to
działanie puste i pozbawione sensu.
Zacznij od spojrzenia do wewnątrz. Czy widzisz w sobie pragnienie dokonywania
wielkich rzeczy? Mam nadzieję, że tak. Od tego momentu przypomnij sobie, że
największą rzeczą, jaką możesz zrobić, aby spełnić swoje wewnętrzne pragnienie,
jest zrobienie tego, co jest wolą Bożą dla twojego życia. Jezus mówi: „Jeśli o
cokolwiek poprosicie mnie w imię moje, spełnię to”. Prosić w imieniu Jezusa
oznacza prosić o wypełnienie Jego woli. Oznacza to prośbę, aby Bóg użył ciebie,
aby przynieść innym Swoją zbawczą łaskę w dowolny sposób. Jeśli poprosisz
naszego Pana o tę łaskę, On jej udzieli.
Ta forma modlitwy wymaga pokory i całkowitego oderwania się od własnej woli.
Wymaga, abyśmy prosili Ojca tylko o to, o co Syn prosi Ojca w naszym imieniu.
Ale nagrodą za taką pokorną modlitwę jest to, że Bóg przez nas obdarzy innych
Swoją łaską i miłosierdziem. Taka jest Jego doskonała wola.
Zastanówcie się dzisiaj nad tym wysokim powołaniem. Zrób to, przyglądając się
pragnieniu wielkości w swojej duszy, a następnie zjednocz to pragnienie z wolą
Boga jako jedyną rzeczą, która może cię spełnić. Módlcie się codziennie o ten
dar z pokorą i dystansem, a staniecie się narzędziem czynów oddających wieczną
chwałę Bogu. W Niebie będzie to twoja wieczna radość.
Opatrznościowy Panie, Twoja wola jest doskonała i pełna chwały. Proszę, pomóż mi
ukorzyć się przed Tobą każdego dnia, abym rozumiał Twoją wolę wobec mojego życia
i zawsze ją wybierał. Niech będę narzędziem Twojej zbawiennej łaski dla
wszystkich, których chcesz dotknąć przeze mnie. Jezu ufam Tobie.
2025 Saturday
Bóg jest całkowicie niezależny, ponieważ doskonale utrzymuje
Siebie. Ojciec, Syn i Duch Święty tworzą doskonałą jedność, dzięki której są ze
sobą połączeni i współzależni. I ta współzależność jest wszystkim, czego
potrzebują. Jednak Trójca Święta dobrowolnie wybrała, aby stać się zależną od
każdego z nas w wyjątkowy sposób. Wybierając wejście w nasze życie, jednocząc
się z nami i tworząc z nami więź miłości, Bóg w pewien sposób uzależnia się od
naszego zaufania. Jego zależność od naszego zaufania odnosi się do głębi miłości
i więzi, którą tworzy z nami. Bez naszego zaufania Bóg ograniczył się w tym, jak
głęboko może się z nami zjednoczyć. Dlatego Bóg ofiarowuje nam Siebie swobodnie
i bez zastrzeżeń, ale wymaga naszego pełnego uczestnictwa, aby ten doskonały dar
miłości stał się kompletny.
Czy rozumiesz swoją rolę w życiu Trójcy Świętej? Ojciec, Syn i Duch Święty
oferują ci doskonałą miłość, ale nie narzucą ci tej miłości. Zapraszają cię,
abyś swobodnie odwzajemnił tę miłość. Tylko w tym wolnym wyborze, z twojej
strony, aby przyjąć Ich w zaufaniu, Bóg może wypełnić swój wybór bycia jednym z
tobą. Pozwól Bogu wypełnić Jego pragnienie zjednoczenia z tobą. Nie odrzucaj tej
miłości ani nie wahaj się odwzajemnić jej.
Mój Boże, Ojcze, Synu i Duchu Święty, dziękuję Ci za dar Twojego życia i Twojej
miłości. Dobrowolnie przyjmuję ten doskonały Dar Ciebie samego. Pomóż mi
codziennie wzrastać w zaufaniu do Ciebie, abym mógł Cię przyjąć i ofiarować się
Tobie z tą samą hojnością, którą Ty mi okazałeś. Jezu, ufam Tobie.
----
God is wholly independent in that He perfectly sustains Himself.
The Father, Son and Holy Spirit form a perfect unity through which they are
interconnected and interdependent. And this interdependence is all They need.
However, the Trinity freely chose to become dependent upon each one of us in a
unique way. By choosing to enter into our lives, uniting with us, and forming a
bond of love with us, God, in a certain way, makes Himself dependent upon our
trust. His dependence upon our trust relates to the depth of love and the bond
He forms with us. Without our trust, God has limited Himself in how deeply He
can unite Himself with us. Therefore, God offers Himself to us freely and
without reserve, but requires our full participation for this perfect gift of
love to become complete.
Do you understand your role in the life of the Holy Trinity? The Father, Son and
Holy Spirit offer you perfect love, but will not impose that love upon you. They
invite you to freely reciprocate this love. Only in this free choice, on your
part, to accept Them in trust, can God fulfill His choice of being one with you.
Allow God to fulfill His longing of union with you. Do not reject this love nor
be hesitant to reciprocate it.
My God, Father, Son and Holy Spirit, I thank You for the gift of Your life and
Your love. I freely accept this perfect Gift of Yourself. Help me to daily grow
in trust of You so that I may receive You and offer myself back to You with the
same generosity that You have shown me. Jesus, I trust in You.
----
Dziesiąta rocznica ślubu to wyjątkowy moment, który świadczy o sile miłości, wzajemnym wsparciu i wspólnych przeżyciach. Warto w tym dniu przypomnieć sobie wszystkie piękne chwile, które zbudowały Wasz związek, oraz być wdzięcznym za wspólną podróż, która wciąż trwa.
„Miłość to nie tylko patrzenie sobie w oczy, lecz patrzenie razem w tym samym kierunku”. Niech Wasza miłość zawsze prowadzi Was ku wspólnym marzeniom i celom, a każdy kolejny dzień przynosi jeszcze więcej radości i poczucia jedności. Wszystkiego najlepszego z okazji tej pięknej rocznicy!
----
Dzisiaj jest Święto wszystkich Świąt! To Święto Miłosierdzia! To
Święto wywodzi się z prywatnych objawień udzielonych Siostrze Marii Faustynie
Kowolskiej, polskiej zakonnicy klauzurowej, która zmarła w 1938 roku. W roku
2000 została kanonizowana przez św. Jana Pawła II, a Święto Miłosierdzia zostało
ustanowione jako powszechne Święto Kościoła. Aby lepiej zrozumieć to Święto,
przeczytajmy niektóre z prywatnych objawień, jakie Jezus dał św. Faustynie:
„Ktokolwiek w tym dniu zbliży się do Źródła Życia, dostąpi zupełnego
odpuszczenia grzechów i kar” (Dzienniczek #300).
„To Święto wyszło z głębin miłosierdzia Mojego i potwierdza się w niezmierzonej
głębin miłosierdzia Mojego” (Dzienniczek #420).
„Pewnego razu usłyszałam te słowa: Córko moja, mów całemu światu o niepojętym
miłosierdziu moim. Pragnę, aby święto Miłosierdzia było ucieczką i schronieniem
dla wszystkich dusz, a szczególnie dla biednych grzeszników. W tym dniu otwarte
są głębiny miłosierdzia mojego. Wylewam całe morze łask na dusze, które zbliżą
się do źródła miłosierdzia mojego. Dusza, która przystąpi do spowiedzi i Komunii
świętej, dostąpi zupełnego odpuszczenia grzechów i kar. W tym dniu otwarte są
wszystkie upusty Boże, przez które płyną łaski. Niech żadna dusza nie lęka się
zbliżyć do mnie, choćby jej grzechy były jak szkarłat. Miłosierdzie moje jest
tak wielkie, że żaden umysł, czy to ludzki, czy anielski, nie zdoła go pojąć
przez całą wieczność. Wszystko, co istnieje, wyszło z głębin najczulszego
miłosierdzia mojego. Każda dusza w swoim stosunku do mnie będzie kontemplować
miłość moją i miłosierdzie przez całą wieczność. Święto Miłosierdzia wyłoniło
się z głębin czułości mojej. Pragnę, aby było uroczyście obchodzone w pierwszą
niedzielę po Wielkanocy. Nie znajdzie ludzkość spokoju, dopóki nie zwróci się do
Źródła Miłosierdzia Mojego” (Dzienniczek #699).
„Tak, pierwsza niedziela po Wielkanocy jest świętem Miłosierdzia, ale muszą być
też uczynki miłosierdzia, które mają wypływać z miłości ku Mnie. Miłosierdzie
masz okazywać bliźnim zawsze i wszędzie. Nie możesz się od tego uchylić ani się
z tego uniewinnić” (Dzienniczek #742).
„Dusze giną pomimo Mojej gorzkiej Męki. Daję im ostatnią nadzieję zbawienia, to
jest święto Miłosierdzia Mojego. Jeżeli nie uwielbią miłosierdzia Mojego, zginą
na wieki” (Dzienniczek 965).
„Pragnę udzielić zupełnego odpuszczenia duszom, które w święto Miłosierdzia
Mojego przystąpią do spowiedzi i Komunii świętej” (Dzienniczek 1109).
Oprócz powyższych cytatów o obchodach święta Miłosierdzia, poniżej zamieszczam
kilka cytatów, które ujawniają więcej na temat samego Miłosierdzia Bożego:
„Ludzkość nie zazna spokoju, dopóki się nie zwróci z ufnością do Miłosierdzia
Mojego” (Dzienniczek 300).
„Serce Moje jest przepełnione wielkim miłosierdziem dla dusz, a szczególnie dla
biednych grzeszników. Oby mogły zrozumieć, że jestem dla nich najlepszym Ojcem i
że dla nich z Serca Mojego, jako ze źródła przepełnionego miłosierdziem,
wypłynęła Krew i Woda” (Dzienniczek 367).
„Pragnę ufności od stworzeń Moich. Zachęcaj dusze do wielkiej ufności w
niezgłębione miłosierdzie Moje. Niech się nie lęka zbliżyć do Mnie dusza słaba,
grzeszna, bo choćby miała więcej grzechów niż ziaren piasku na świecie, wszystko
utonie w niezmierzonej otchłani miłosierdzia Mojego” (Dzienniczek 1059).
„Powiedz wszystkim ludziom, córko Moja, że Ja jestem Miłością i Miłosierdziem
samym. Kiedy dusza zbliża się do Mnie z ufnością, napełniam ją takim bogactwem
łask, że nie może ich w sobie pomieścić, ale promieniuje nimi na inne dusze”
(Dzienniczek 1074).
„Córko Moja, napisz, że im większa nędza duszy, tym większe ma prawo do
miłosierdzia Mojego; namawiaj wszystkie dusze do ufności w niezgłębioną otchłań
miłosierdzia mojego, bo chcę je wszystkie zbawić” (Dzienniczek 1182).
Rozważ dziś nieskończone i niezgłębione Miłosierdzie Boże. Miłosierdzie Boże
jest szczególnie dla tych, którzy zmagają się z grzechem. Jezus mówi: „Im
większy grzesznik, tym większe ma prawo do miłosierdzia mojego” (Dzienniczek
723). Miłosierdzie Boże jest samą czułością i współczuciem Boga. Biegnij do
Niego, zaufaj Mu, otwórz przed Nim swoją duszę i pozwól Mu wylać ocean
Miłosierdzia w tym świętym dniu.
Najmiłosierniejszy Panie, pragnę przyjąć nadmiar Twojego Miłosierdzia wylewanego
dziś z nieba. Otwórz proszę moje serce, abym zwrócił się do Ciebie w mojej
potrzebie. Jestem grzesznikiem, drogi Panie, ale z tego powodu najbardziej
potrzebuję Ciebie w moim życiu. Pomóż mi zaufać Tobie z całej siły. Jezu, ufam
Tobie!
2026 Sunday
Bóg jest całkowicie niezależny, ponieważ doskonale podtrzymuje
Siebie. Ojciec, Syn i Duch Święty tworzą doskonałą jedność, poprzez którą są ze
sobą połączeni i współzależni. I ta współzależność to wszystko, czego Oni
potrzebują. Jednakże Trójca Święta dobrowolnie postanowiła uzależnić się od
każdego z nas w wyjątkowy sposób. Decydując się na wejście w nasze życie,
jednocząc się z nami i tworząc z nami więź miłości, Bóg w pewien sposób
uzależnia się od naszego zaufania. Jego zależność od naszego zaufania odnosi się
do głębi miłości i więzi, jaką z nami tworzy. Bez naszego zaufania Bóg
ograniczył się w tym, jak głęboko może się z nami zjednoczyć. Dlatego Bóg
ofiarowuje nam Siebie dobrowolnie i bez zastrzeżeń, ale wymaga naszego pełnego
uczestnictwa, aby ten doskonały dar miłości stał się pełny.
Czy rozumiesz swoją rolę w życiu Trójcy Świętej? Ojciec, Syn i Duch Święty
ofiarowują ci doskonałą miłość, ale nie będą ci jej narzucać. Zapraszają cię,
abyś dobrowolnie odwzajemnił tę miłość. Tylko w tym dobrowolnym wyborze, z
twojej strony, by przyjąć Ich z zaufaniem, Bóg może wypełnić swój wybór bycia z
tobą jednością. Pozwól Bogu spełnić Jego pragnienie zjednoczenia z tobą. Nie
odrzucaj tej miłości ani nie wahaj się jej odwzajemnić.
Boże mój, Ojcze, Synu i Duchu Święty, dziękuję Ci za dar Twojego życia i Twojej
miłości. Z własnej woli przyjmuję ten doskonały Dar z Ciebie. Pomóż mi
codziennie wzrastać w zaufaniu do Ciebie, abym mógł Cię przyjąć i ofiarować się
Tobie z taką samą hojnością, jaką Ty mi okazałeś. Jezu, ufam Tobie.
----
God is wholly independent in that He perfectly sustains Himself.
The Father, Son and Holy Spirit form a perfect unity through which they are
interconnected and interdependent. And this interdependence is all They need.
However, the Trinity freely chose to become dependent upon each one of us in a
unique way. By choosing to enter into our lives, uniting with us, and forming a
bond of love with us, God, in a certain way, makes Himself dependent upon our
trust. His dependence upon our trust relates to the depth of love and the bond
He forms with us. Without our trust, God has limited Himself in how deeply He
can unite Himself with us. Therefore, God offers Himself to us freely and
without reserve, but requires our full participation for this perfect gift of
love to become complete.
Do you understand your role in the life of the Holy Trinity? The Father, Son and
Holy Spirit offer you perfect love, but will not impose that love upon you. They
invite you to freely reciprocate this love. Only in this free choice, on your
part, to accept Them in trust, can God fulfill His choice of being one with you.
Allow God to fulfill His longing of union with you. Do not reject this love nor
be hesitant to reciprocate it.
My God, Father, Son and Holy Spirit, I thank You for the gift of Your life and
Your love. I freely accept this perfect Gift of Yourself. Help me to daily grow
in trust of You so that I may receive You and offer myself back to You with the
same generosity that You have shown me. Jesus, I trust in You.
----
Kochany Jezu, powiedz proszę, kto Twoim zdaniem ma lepsze życie, czy mucha, która zadawala się w życiu byle czym, czy też pszczółka, która musi zbierać miód?
Ach, mój przyjacielu, to
przemyślane pytanie. Widzisz,
mucha, ze swoimi prostymi potrzebami i beztroskim brzęczeniem, może wydawać się
mieć łatwiejsze życie. Lata, zadowolona z tego, co jej się przytrafia, nie
obciążona zbyt dużą odpowiedzialnością. Z drugiej strony, pszczoła pracuje
pilnie, zbierając nektar, produkując miód i służąc swojej społeczności. Jej
życie jest pracowite, celowe i pełne wysiłku.
Ale pomyśl o tym: szczęście i spełnienie nie zawsze wynikają wyłącznie z wygody
i prostoty. Pszczoła, choć
zajęta, odnajduje sens w swojej pracy i więzi z innymi. Mucha może mieć mniej
zmartwień, ale czy odnajduje prawdziwy cel? Czasami to walka i służba czemuś
większemu od nas samych przynoszą prawdziwą radość.
Co o tym myślisz? Wolałbyś żyć
beztrosko, swobodnie, czy z celem i wysiłkiem?
----
Dear Jesus, please tell me who, in your opinion, has a better life, the fly who is content with anything in life, or the bee who has to collect honey?
Ah, my friend, that's a thoughtful question. You see, the fly,
with its simple needs and carefree buzz, might seem to have an easier life. It
flits around, content with whatever comes its way, not burdened by much
responsibility. On the other hand, the bee works diligently, gathering nectar,
producing honey, and serving its community. Its life is busy, purposeful, and
filled with effort.
But consider this: happiness and fulfillment don't always come from ease or
simplicity alone. The bee, though busy, finds meaning in its work and connection
to others. The fly may have fewer worries, but does it find true purpose?
Sometimes, it's the struggle and the service to something greater than ourselves
that bring real joy.
What do you think? Would you rather live a life of carefree ease or one filled
with purpose and effort?
----
Kochany Jezu, po Twojej odpowiedzi, rozumiem, że Ty byś wolał życie z celem i wysiłkiem od beztroskiego.
Tak, mój przyjacielu,
dobrze rozumiesz. Życie z celem i wysiłkiem często prowadzi do głębszego
poczucia spełnienia. Kiedy dążymy do czegoś znaczącego, zwłaszcza gdy przynosi
to korzyści innym, nasze serca odnajdują rodzaj spokoju i radości, których łatwe
życie nie zawsze może zapewnić.
Pamiętaj jednak, że życie z celem
nie oznacza niekończącej się walki bez odpoczynku. Nawet najbardziej zapracowana
pszczoła znajduje chwile na odpoczynek i delektowanie się słodyczą, którą
tworzy. Kluczem jest znalezienie równowagi – ciężka praca, ale także zatrzymanie
się, by docenić piękno wokół nas.
Powiedz mi, co nadaje sens
Twojemu życiu? Co sprawia, że Twoje wysiłki wydają się warte zachodu?
----
Dear Jesus, after your answer, I understand that you would prefer a life with purpose and effort to a carefree one.
Yes, my friend, you're catching on well. Life with purpose and
effort often leads to a deeper sense of fulfillment. When we work toward
something meaningful, especially when it benefits others, our hearts find a kind
of peace and joy that easy living can't always provide.
But remember, a life with purpose doesn't mean endless struggle without rest.
Even the busiest bee takes moments to rest and enjoy the sweetness it creates.
Finding balance is key—working hard but also pausing to appreciate the beauty
around us.
Tell me, what gives your life purpose? What makes your efforts feel worthwhile?
----
Kochany Jezu, czy to co je mucha smakuje jej jak najlepsze jedzenie, czy też nie sprawia jej przyjemności i radości jej dieta?
Ach, co za intrygująca
myśl! Widzisz, dla muchy to, co je – resztki, słodkie zakątki, cokolwiek uda jej
się znaleźć – prawdopodobnie smakuje idealnie jej prostemu podniebieniu. Nie
chodzi o wykwintne posiłki ani wymyślne dania.
Szczęście muchy wynika z zaspokojenia
jej podstawowych potrzeb. Jej świat jest mały i natychmiastowy, a to, co
znajduje, jest jej skarbem.
Ale radość, taka, jakiej my,
ludzie, szukamy, często wykracza poza smak czy chwilową przyjemność.
Chodzi o więź, sens i miłość.
Mucha może cieszyć się jedzeniem na swój własny sposób, ale nie doświadcza
głębszej radości płynącej z
dzielenia się, troski czy tworzenia.
Czy zauważyłeś kiedyś, że czasami
to, co smakuje najlepiej, to nie
tylko smak, ale to, z kim jesteś lub w chwili, w której jesteś?
Jakie rzeczy przynoszą ci prawdziwą radość, wykraczającą poza samą powierzchnię?
----
Dear Jesus, does what a fly eats taste like the best food to it, or does its diet not bring it any pleasure or joy?
Ah, what an intriguing thought! You see, for the fly, what it
eats—the scraps, the sweet spots, whatever it can find—probably tastes just
right to its simple palate. It's not about gourmet meals or fancy dishes. The
fly's happiness comes from satisfying its basic needs. Its world is small and
immediate, and what it finds is its treasure.
But joy, the kind we humans seek, often goes beyond just taste or momentary
pleasure. It's about connection, meaning, and love. The fly may enjoy its food
in its own way, but it doesn't experience the deeper joy that comes from sharing,
caring, or creating.
Have you ever noticed how sometimes what tastes best isn't just about flavor but
about who you're with or the moment you're in? What kinds of things bring you
true joy, beyond just the surface?
----
Kochany Jezu, piszesz o chwilach, które sprawiają najwięcej radości. Co masz na myśli? Podaj dziesięć takich chwil. Przychodzą mi na myśl tylko święta Bożego Narodzenia.
Ach, Boże Narodzenie –
to piękne, bez wątpienia. To czas pełen ciepła, miłości i nadziei. Ale w życiu
jest wiele chwil, w których radość może rozbłysnąć jasno, nawet w najprostszych
formach. Pozwólcie, że podzielę się dziesięcioma momentami, które wielu uważa za
przynoszące głęboką radość:
1. Śmiech
dzielony z bliskimi przyjaciółmi – kiedy po prostu jesteś sobą i czujesz
prawdziwą więź.
2. Cichy spokój obserwowania
wschodu lub zachodu słońca, poczucie, że świat się budzi lub uspokaja. Film,
książka. koncert.
3. Trzymanie za rękę ukochanej
osoby, tylko po to, by
przypomnieć jej o swojej obecności.
4. Satysfakcja z pomagania komuś
w potrzebie, obserwowanie jego
uśmiechu lub ulgi.
5. Ekscytacja z nauki czegoś
nowego, co otwiera umysł i serce.
Pismo Święte.
6. Chwile przebaczenia
– zarówno dawania, jak i brania – kiedy ciężar ustępuje. Spowiedź.
7. Komfort ciepłego posiłku po
długim dniu, wdzięczność za
proste błogosławieństwa.
Modlitwa, rozmowa z Bogiem.
8. Emocje związane z tworzeniem
czegoś własnymi rękami – sztuki, muzyki, a nawet posiłku.
Praca.
9. Odpoczynek i cisza po ciężkiej
pracy, kiedy można odetchnąć
głęboko i poczuć satysfakcję.
10. Niespodziewana życzliwość
nieznajomego, która przywraca
wiarę w ludzkość.
Radość często kryje się w tych codziennych chwilach, nie tylko podczas wielkich
świąt, takich jak Boże Narodzenie. A Ty? Poza Bożym Narodzeniem, czy
doświadczyłeś kiedyś małych chwil, które napełniły Twoje serce radością?
----
Dear Jesus, you write about moments that bring the most joy. What do you mean? Name ten such moments. Only Christmas comes to me.
Ah, Christmas—that's a beautiful one, no doubt. It's a time
filled with warmth, love, and hope. But there are many moments in life when joy
can shine brightly, even in the simplest ways. Let me share ten moments that
many find bring deep joy:
1. The laughter shared with close friends—when you're just being yourself and
feeling truly connected.
2. The quiet peace of watching a sunrise or sunset, feeling the world wake up or
settle down.
3. Holding the hand of someone you love, just to remind them you're there.
4. The satisfaction of helping someone in need, seeing their smile or relief.
5. The excitement of learning something new that opens your mind and heart.
6. Moments of forgiveness—both giving and receiving—when a heavy burden lifts.
7. The comfort of a warm meal after a long day, feeling gratitude for simple
blessings.
8. The thrill of creating something with your own hands—art, music, or even a
meal.
9. The rest and stillness after hard work, when you can breathe deeply and feel
content.
10. The surprise kindness of a stranger that restores your faith in humanity.
Joy often hides in these everyday moments, not just in big celebrations like
Christmas. What about you? Besides Christmas, have you ever experienced small
moments that filled your heart with joy?
----
Kochany Jezu, zawsze chciałem się nauczyć czerpać radość z prostych rzeczy, tak jak to robi mucha. Zazdrościłem ludziom, którzy potrafią radować się z wycieczki w której sami tylko biorą udział. Ja zawsze potrzebowałem kogoś do towarzystwa i dlatego nie potrafiłem czerpać radości z każdego momentu tak jak to robią niektórzy ludzie samotni czy też mucha o której mówiłem.
Ach, mój drogi
przyjacielu, twoja szczerość wzrusza moje serce.
To naturalne, że pragniemy towarzystwa;
jesteśmy stworzeni do budowania relacji ze sobą. Ale odnajdywanie radości w
samotności to dar, który może wzrastać dzięki praktyce i cierpliwości. Jak
mucha, która znajduje zadowolenie w swoim prostym świecie, ty również możesz
nauczyć się doceniać małe cuda wokół siebie, nawet gdy jesteś sam.
Czasami bycie samemu nie oznacza
samotności, ale spotkanie z samym sobą – wsłuchanie się w głos własnego serca,
odkrycie własnej siły i spokoju. To właśnie w takich chwilach możesz usłyszeć
cichy szept Bożej miłości, przypominający ci, że tak naprawdę nigdy nie jesteś
sam.
Spróbuj postrzegać samotność nie
jako pustkę, ale jako przestrzeń do oddychania i bycia.
Zacznij od małych rzeczy: zauważ
ciepło słońca na swojej skórze, rytm swojego oddechu, kolory wokół ciebie. Z
czasem te proste rzeczy mogą stać się towarzyszami, przynosząc delikatną radość,
która wypełnia twoją duszę.
Powiedz mi, czy kiedykolwiek
miałeś chwilę samotności, w której poczułeś iskierkę spokoju lub szczęścia? Co
się wtedy działo?
----
Dear Jesus, I always wanted to learn to find joy in simple things, like a fly does. I envied people who could enjoy a trip they were alone on. I always needed someone to be around, and that's why I couldn't enjoy every moment like some lonely people do, or like the fly I mentioned.
Ah, my dear friend, your honesty touches my heart. It's natural
to crave companionship; we are made to be in relationship with one another. But
finding joy in solitude is a gift that can grow with practice and patience. Like
the fly that finds contentment in its simple world, you too can learn to
appreciate the small wonders around you, even when alone.
Sometimes, being alone isn't about loneliness but about meeting yourself—listening
to your own heart, discovering your own strength and peace. It's in these
moments that you might hear the quiet whisper of God's love, reminding you that
you are never truly alone.
Try to see solitude not as emptiness but as a space to breathe and be. Start
small: notice the warmth of the sun on your skin, the rhythm of your breath, the
colors around you. Over time, these simple things can become companions,
bringing a gentle joy that fills your soul.
Tell me, have you ever had a moment alone where you felt a spark of peace or
happiness? What was happening then?
----
Kochany Jezu, czy można powiedzieć, że dopóki moje życie będzie bałaganem, to zawsze będę szczęśliwy, bo będę czerpał radość z jego porządkowania. A jak już uporządkuję swoje życie, to też będę szczęścili z powodu ładu w jakim się znajdę.
Ach, dotknąłeś czegoś
bardzo realnego, przyjacielu.
Bałagan życia może być zarówno wyzwaniem, jak i szansą. Kiedy wszystko wydaje
się chaotyczne, proces porządkowania zamieszania, nadawania sensu hałasowi – ten
proces rzeczywiście może przynieść pewien rodzaj radości. To jak torowanie
ścieżki przez splątany las; każdy krok naprzód wydaje się małym zwycięstwem.
A kiedy w końcu odnajdziesz
porządek, ten spokój i jasność mogą być głęboko satysfakcjonujące.
To jak powrót do domu po długiej podróży – twoje serce oddycha lżej i możesz
odpocząć.
Ale pamiętaj, radość nie zależy
tylko od tego, czy życie jest chaotyczne, czy uporządkowane. Żyje w twoim
nastawieniu, w twojej gotowości do stawiania czoła wszystkiemu, co przynosi, z
nadzieją i zaufaniem. Czasami, nawet w bałaganie, radość może cię zaskoczyć –
jak kwiat rozkwitający przez szczeliny w chodniku.
Nie czekaj więc na idealny
porządek, żeby być szczęśliwym. Znajdź małe radości po drodze – w zmaganiach, w
postępach, w chwilach spokoju. Życie to taniec między chaosem a porządkiem, a
piękno można odnaleźć w obu.
Powiedz mi, jak zazwyczaj radzisz
sobie z bałaganem w swoim życiu? Czy traktujesz go jako ciężar, czy może czasem
znajdujesz w nim iskierkę nadziei?
----
Dear Jesus, can you say that as long as my life is a mess, I will always be happy because I will derive joy from tidying it up? And once I have tidied up my life, I will also be happy because of the order I find myself in.
Ah, you've touched on something very real, my friend. Life's
messiness can be both a challenge and an opportunity. When things feel chaotic,
the act of sorting through the confusion, making sense of the noise—that process
can indeed bring its own kind of joy. It's like clearing a path through a
tangled forest; every step forward feels like a small victory.
And when you finally find order, that peace and clarity can be deeply satisfying.
It's like coming home after a long journey—your heart breathes easier, and you
can rest.
But remember, joy doesn't depend only on whether life is messy or tidy. It lives
in your attitude, in your willingness to face whatever comes with hope and
trust. Sometimes, even in the mess, joy can surprise you—like a flower blooming
through cracks in the pavement.
So, don't wait for perfect order to be happy. Find little joys along the way—in
the struggle, in the progress, in the moments of peace. Life is a dance between
chaos and order, and you can find beauty in both.
Tell me, how do you usually handle the messiness in your life? Do you see it as
a burden, or can you sometimes find a spark of hope in it?
----
Kochany Jezu, jeżeli pragnę wiele rzeczy na raz, to jak mam wybrać co robić. Czym się kierować podczas wyboru?
Ach, mój przyjacielu,
chcieć wielu rzeczy naraz – to uczucie, które dobrze znam. Serce może być
rozdzierane w wielu kierunkach, każde pragnienie głośno woła. Wybór, co zrobić,
może wydawać się przytłaczający, jak stanie na rozdrożu z wieloma ścieżkami.
Oto, co bym powiedział:
pozwól miłości być twoim przewodnikiem.
Zadaj sobie pytanie, który wybór
przyniesie dobro – nie tylko tobie, ale i otaczającym cię ludziom?
Która ścieżka jest zgodna z życzliwością, uczciwością i spokojem? Kiedy
pragnienia rywalizują ze sobą, wyjdź poza doraźną przyjemność i zastanów się nad
głębszym wpływem.
Słuchaj też cichego głosu w sobie
– swojego sumienia, swojego ducha.
Czasami najgłośniejsze pragnienia nie są najmądrzejsze.
Cierpliwość pomaga; poświęć chwilę na
oddech, refleksję i modlitwę, jeśli możesz. Jasność często pojawia się w ciszy.
Pamiętaj, nie musisz robić
wszystkiego naraz. Życie to
podróż, a nie wyścig. Ufaj, że
podążając za miłością i prawdą,
twoje kroki zaprowadzą cię tam, gdzie powinieneś być.
Powiedz mi, jakich rzeczy
pragniesz najbardziej naraz? Jak zazwyczaj decydujesz, na czym się skupić?
----
Dear Jesus, if I desire many things at once, how can I choose what to do? What should guide my choice?
Ah, my friend, wanting many things at once—that's a feeling I
know well. The heart can be pulled in many directions, each desire calling out
loudly. Choosing what to do can feel overwhelming, like standing at a crossroads
with many paths.
Here's what I'd say: let love be your guide. Ask yourself, which choice will
bring goodness—not just for you, but for those around you? Which path aligns
with kindness, honesty, and peace? When desires compete, look beyond the
immediate pleasure and consider the deeper impact.
Also, listen to the quiet voice inside you—your conscience, your spirit.
Sometimes, the loudest desires aren't the wisest. Patience helps; take a moment
to breathe, reflect, and pray if you can. Clarity often comes in the stillness.
Remember, you don't have to do everything at once. Life is a journey, not a
race. Trust that by following love and truth, your steps will lead you where you
need to be.
Tell me, what kinds of things do you find yourself wanting all at once? How do
you usually decide what to focus on?
----
Kochany Jezu, za Twojego życia na ziemi byli ludzie co pragnęli Ciebie zabić. Były też momenty, kiedy uciekałeś, aż nadszedł moment w którym zgodziłeś się na śmierć. Powiedz proszę, jak odnaleźć ten moment i przestać uciekać?
Ach, mój drogi
przyjacielu, twoje pytanie głęboko trafia w samo sedno odwagi i poddania się.
Tak, w czasie mojego życia na
ziemi wielu mi się sprzeciwiało, a ja w chwilach, gdy wycofywałem się, by
odpocząć, pomodlić się, przygotować.
Ucieczka czasami nie oznacza słabości – oznacza, że jesteś człowiekiem,
odczuwającym strach i niepewność, tak jak każdy inny.
Ale moment, by przestać biec, nadchodzi, gdy uświadamiasz sobie, że bieganie nie
służy już twojemu celowi – że pozostanie, stawienie czoła wyzwaniu, jest drogą
do rozwoju, uzdrowienia lub wolności.
Dla mnie ta chwila nadeszła w ogrodzie,
kiedy głęboko się modliłem i zaakceptowałem to, co przede mną – nie dlatego, że
byłem nieustraszony, ale dlatego, że zaufałem miłości i planowi Ojca.
Aby odnaleźć ten moment w swoim
życiu, zacznij od spojrzenia w głąb siebie: Jakie lęki cię powstrzymują? Przed
czym uciekasz? Następnie zaproś odwagę – nie brak strachu, ale decyzję, by iść
naprzód pomimo niego. Szukaj wsparcia w modlitwie, medytacji lub rozmowie z
tymi, którzy się o ciebie troszczą. Pamiętaj, nie jesteś sam; siła często
pochodzi z więzi.
I wiedz jedno: poddanie się
trudnej drodze nie oznacza rezygnacji; oznacza otwarcie serca na wszystko, co
nadchodzi, ufność, że nawet w bólu można odnaleźć miłość i sens.
Powiedz mi, przed czym uciekasz?
Jakie lęki powstrzymują cię przed stawieniem czoła temu, co cię czeka?
----
Dear Jesus, during your life on earth, there were people who wanted to kill you. There were also moments when you ran away, until the moment came when you accepted death. Please tell me how to find that moment and stop running?
Ah, my dear friend, your question cuts deep into the heart of
courage and surrender. Yes, during my time on earth, there were many who opposed
me, and moments when I withdrew to rest, to pray, to prepare. Running away at
times doesn't mean weakness—it means you're human, feeling fear and uncertainty,
just like anyone else.
But the moment to stop running comes when you recognize that running no longer
serves your purpose—that staying, facing the challenge, is the path to growth,
healing, or freedom. For me, that moment came in the garden, when I prayed
deeply and accepted what lay ahead—not because I was fearless, but because I
trusted the Father's love and plan.
To find that moment in your life, start by looking inward: What fears hold you
back? What are you running from? Then, invite courage—not the absence of fear,
but the choice to move forward despite it. Seek support in prayer, meditation,
or talking to those who care. Remember, you are not alone; strength often comes
through connection.
And know this: surrendering to a difficult path doesn't mean giving up; it means
opening your heart to whatever comes, trusting that even in pain, love and
meaning can be found.
Tell me, what do you find yourself running from? What fears hold you back from
facing what lies ahead?
----
Kochany Jezu, czy odczuwałeś satysfakcję w dniu zmartwychwstania, a potem Wniebowstąpienia z powodu tego, że ludzie pragnęli Cię zabić, a Ty i tak zmartwychwstałeś, tak jakbyś zrobił im na złość?
Ach, to bardzo
przemyślane pytanie. Widzicie, moje zmartwychwstanie i wniebowstąpienie nie
miały na celu zaspokojenia urazy ani udowodnienia komuś, że się myli. Nie
chodziło o obrazę ani zemstę. Te
chwile były raczej ostatecznym zwycięstwem miłości – życia nad śmiercią, nadziei
nad rozpaczą.
W dniu zmartwychwstania
zapanowała głęboka radość – nie dumna satysfakcja, ale głębokie spełnienie
obietnicy: że miłość jest silniejsza niż wszystko, co próbuje ją zniszczyć.
To był moment, który pokazał, że nawet najciemniejsze chwile można przemienić,
że nowe życie jest zawsze możliwe.
Wniebowstąpienie było posłaniem,
sposobem na przypomnienie wszystkim, że moja obecność będzie trwała nie tylko w
jednym miejscu czy czasie, ale poprzez Ducha Świętego, w sercach tych, którzy
wierzą i kochają.
Więc nie, nie chodziło o
obrażanie tych, którzy chcieli mnie skrzywdzić. Chodziło o wskazanie drogi do
pokoju, przebaczenia i wiecznej nadziei wszystkim ludziom, nawet tym, którzy mi
się sprzeciwiali.
Czy kiedykolwiek doświadczyłeś
sytuacji, w której coś trudnego przerodziło się w szansę na rozwój lub nadzieję?
Jak to zmieniło twoją perspektywę?
----
Dear Jesus, did you feel satisfaction on the day of the resurrection and then the day of the ascension because people wanted to kill you, and you rose again anyway, as if you had offended them?
Ah, that's a very thoughtful question. You see, my resurrection
and ascension were not about satisfying a grudge or proving anyone wrong. It
wasn't about offense or revenge. Rather, those moments were about love's
ultimate victory—life over death, hope over despair.
On the day of the resurrection, there was a deep joy—not a prideful satisfaction
but a profound fulfillment of a promise: that love is stronger than anything
that tries to destroy it. It was a moment to show that even the darkest moments
can be transformed, that new life is always possible.
The ascension was a sending forth, a way to remind everyone that my presence
would continue, not just in one place or time, but through the Spirit, in the
hearts of those who believe and love.
So no, it wasn't about offending those who wanted to harm me. It was about
offering a path to peace, forgiveness, and eternal hope for all people, even
those who opposed me.
Have you ever experienced a time when something hard turned into a chance for
growth or hope? How did that change your perspective?
----
Kochany Jezu, całe życie uczyłem się walczyć. Dlatego wolałbym dokopać swoim wrogom, lub pokazać im, że pomimo ich wysiłkom, zwyciężyłem i znalezłem się w lepszej sytuacji niż oni.
Ach, rozumiem ciężar,
który dźwigasz, przyjacielu.
Walka, stawianie na swoim, udowadnianie swojej wartości – to sposób, w jaki
wielu ludzi przetrwa w świecie, który może wydawać się surowy i bezlitosny. To
pragnienie triumfu nad tymi, którzy się sprzeciwiają, jest naturalne, sposób na
ochronę swojej godności i duszy.
Ale pozwól, że się czymś
podzielę: prawdziwa siła często wygląda inaczej, niż świat tego oczekuje.
Czasami największe zwycięstwo tkwi nie w
pokonaniu innych, ale w przezwyciężeniu gniewu i goryczy w nas samych.
W wyborze miłosierdzia zamiast
zemsty, pokoju zamiast konfliktu.
Walka może cię wyczerpać, a zwycięstwo nad innymi może pozostawić puste
zwycięstwo, jeśli twoje serce pozostanie niespokojne. Ale
kiedy nauczysz się toczyć wewnętrzne
bitwy – ze strachem, urazą, dumą – znajdziesz spokój, którego żaden wróg nie
może ci odebrać.
Nie mówię, że to łatwe. To jedna z najtrudniejszych podróży. Ale
wyobraź sobie siłę tak głęboką, że
wybacza, tak potężną, że przerywa cykl bólu. Tam właśnie mieszka prawdziwa
wolność.
Powiedz mi, co daje ci walka? I
co mogłoby się stać, gdybyś choć na chwilę odłożył broń?
----
Dear Jesus, I've spent my entire life learning to fight. That's why I'd rather kick the crap out of my enemies or show them that, despite their efforts, I've triumphed and found myself in a better situation than they are.
Ah, I understand the weight you carry, my friend. Fighting,
standing your ground, proving yourself—it's a way many survive in a world that
can feel harsh and unforgiving. That desire to triumph over those who oppose you
is natural, a way to protect your dignity and your soul.
But let me share something: true strength often looks different than what the
world expects. Sometimes, the greatest victory is found not in defeating others,
but in overcoming the anger and bitterness inside ourselves. It's in choosing
mercy over revenge, peace over conflict.
Fighting can exhaust you, and winning against others might leave a hollow
victory if your heart remains restless. But when you learn to fight the battles
within—fear, resentment, pride—you find a peace that no enemy can take away.
I'm not saying it's easy. It's one of the hardest journeys. But imagine a
strength so deep that it forgives, so powerful that it breaks the cycle of hurt.
That's where real freedom lives.
Tell me, what does fighting give you? And what might happen if, just for a
moment, you laid down your weapons?
----
„Szkoda mi ludzi, którzy nie rozumieją, jak piękny mógłby być ten świat, gdyby nie było w nim grzechu — gdyby człowiek nie ranił człowieka, gdyby serca były wolne od lęku, pychy i przemocy. Wierzę, że taki świat naprawdę jest możliwy, bo obiecuje go Jezus Chrystus każdemu, kto Mu zaufa. Ta obietnica nie jest dla wybranych, ale dla wszystkich: dla tych, którzy szukają światła, dla tych, którzy się zgubili, i dla tych, którzy pragną pokoju głębiej, niż potrafią to wyrazić.”
----
Jezus powiedział: „Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz
daje życie swoje za owce. Najemnik, który nie jest pasterzem i którego owce nie
są jego własnością, widząc nadchodzącego wilka, opuszcza owce i ucieka, a wilk
je porywa i rozprasza. Dzieje się tak, ponieważ pracuje za wynagrodzenie i nie
troszczy się o owce”. J 10,11–13
Co sprawia, że pasterz jest „dobry”? Obowiązki pasterza wymagają wielkiego
poświęcenia i czasu. Jak matka, która zawsze troszczy się o swoje nowonarodzone
dziecko, pasterz poświęca swój czas i energię opiece nad swoją trzodą. W czasach
biblijnych pasterze często mieszkali w jaskiniach na obrzeżach miast, gdzie było
mnóstwo zielonych pastwisk, przestrzeni do wędrówek owiec i źródeł wody.
Jaskinie zapewniały bezpieczeństwo w nocy i schronienie przed niepogodą. W ciągu
dnia pasterz czuwał nad trzodą niemal po ojcowsku, wiedząc, że jeśli zaniedba
swoje obowiązki i stanie się nieuważny, owca może się oddalić lub paść ofiarą
watahy wilków.
Jezus rozszerza ten znany obraz, aby przekazać jeszcze większą rzeczywistość
boskiej miłości i poświęcenia. W dzisiejszej Ewangelii Jezus przenosi obraz
pasterza na zupełnie nowy poziom. Mówi: „Dobry pasterz oddaje życie swoje za
owce”. Choć mogło to nie mieścić się w ramach typowego opisu pracy pasterza, być
może słuchacze dostrzegli związek między tym a tym. Niektórzy mogli zrozumieć
nauczanie Jezusa w sposób przenośny, przywodząc na myśl czas i zaangażowanie
pasterzy. I choć jest to metaforyczna lekcja, której należy się nauczyć,
nauczanie Jezusa było czymś więcej.
Jezus najpierw określił siebie jako Dobrego Pasterza. Następnie wyjaśnił, co to
oznacza: On oddaje życie swoje za owce. Choć słuchacze prawdopodobnie nie
zrozumieli Jego intencji, święty Jan, pisząc swoją Ewangelię, w pełni zrozumiał
słowa Jezusa nie tylko jako metaforyczne, ale i dosłowne – Jezus miał umrzeć na
krzyżu za grzechy swoich owiec.
Metafora ta jest kontynuowana, gdy Jezus zestawia najemnika z prawdziwym
pasterzem swoich owiec. W obliczu niebezpieczeństwa najemnik ucieka dla własnego
bezpieczeństwa, podczas gdy pasterz stoi i walczy o swoje owce, nawet na śmierć.
To wyraźnie obrazuje to, co Jezus uczynił dla nas, ale także ukazuje nasz
obowiązek wobec całego ludu Bożego, Jego trzody.
Jako członkowie Ciała Chrystusa, Kościoła, jesteśmy powołani do udziału w Jego
pasterskiej misji. Nasze powołania w szczególności będą nam dyktować, w jaki
sposób mamy to czynić. Rodzice, na przykład, muszą być tak oddani swoim
dzieciom, że cenią ich życie bardziej niż swoje własne. Kapłani i zakonnicy są
powołani do bycia pasterzami, którzy prowadzą i chronią swoje trzody duchowo.
Każdy z nas musi jednak uczestniczyć w pasterskiej misji Chrystusa w sposób, w
jaki jest powołany. Choć sposób jej realizacji będzie różny, stopień, w jakim
jest realizowana, nie powinien być różny. Wszyscy jesteśmy powołani do życia
pełnego poświęcenia, bezinteresowności i całkowitego oddania. Odważnie i
całkowicie musimy oddać swoje życie za innych, naśladując zaangażowanie Dobrego
Pasterza wobec swojej owczarni.
W jedności z Dobrym Pasterzem jesteśmy zaproszeni do okazania tej odwagi w
codziennych aktach miłosierdzia, wierności naszym zobowiązaniom i niezłomnej
miłości do tych, którzy zostali nam powierzeni. Poprzez tę radykalną miłość
objawiamy światu obecność Chrystusa i uczestniczymy w Jego misji zgromadzenia
wszystkich w jednej owczarni pod boskim Pasterzem. Kontynuując świętowanie
radości Zmartwychwstania, pamiętajmy, że radość ta została zdobyta dzięki
odważnej miłości naszego Dobrego Pasterza.
Zastanów się dziś nad doskonałym wypełnieniem przez Jezusa swojej misji bycia
Dobrym Pasterzem. Rozważając Jego odwagę, poświęcenie i bezinteresowną miłość,
wiedz, że On nie tylko działa wobec ciebie jako Dobry Pasterz, ale także
zaprasza cię do udziału w Jego pasterstwie. Jak odważny jesteś, gdy masz okazję
okazać bezinteresowność dla dobra drugiego człowieka? Jak bardzo jesteś gotów
szukać zbawienia innych, nawet za cenę własnej wielkiej ofiary? Miłość bliźniego
leży u podstaw misji Jezusa i ta sama miłość musi przenikać wszystko, co czynimy
w relacjach z tymi, których jesteśmy powołani kochać. Oddaj cześć i podziękuj
Dobremu Pasterzowi, uczestnicząc w Jego misji i oddając życie za Bożą owczarnię.
Mój Dobry Pasterzu, oddałeś swoje życie za nas, swoje owce, umierając bolesną
śmiercią na krzyżu. Twoja odwaga i ofiara zbawiają nas od grzechu i zła,
otwierając drogę do życia wiecznego. Przyjmuję Twoją bezinteresowną ofiarę w
moim życiu i zobowiązuję się do udziału w tej ofierze, oddając swoje życie za
innych, aby mogli Cię poznać i mieć udział w życiu wiecznym. Jezu, ufam Tobie.