| ----DICTIONARY---- 01_HOME 16MA |
Spelling School |
|
| BA | BE | BI | BO | BU | BR | ?B |
| CA | CE | CI | CO | CU | CR | ?C |
| DA | DE | DI | DO | DU | DR | ?D |
| FA | FE | FI | FO | FU | FR | ?F |
| LA | LE | LI | LO | LU | ?J | ?L |
| MA | ME | MI | MO | MU | MR | ?M |
| PA | PE | PI | PO | PU | PR | ?P |
| RA | RE | RI | RO | RU | ?Q | ?R |
| SA | SE | SI | SO | SU | SR | ?S |
| TA | TE | TI | TO | TU | TR | ?T |
| ?G | ?H | ?K | ?N | ?V | ?W | ?X |
| ?A | ?E | ?I | ?O | ?U | ?Y | ?Z |
|
| Nouns | machine magazine magic maid mainland major (noun: a field of study) makeup male mall mama / mum / mom (regional) manager manner mansion map marble march (the month) margin mark market marriage mask mass master match material maths / math matter man manager mango manner manual (noun) maple marathon marine (noun) marker marriage marsh mask mass master match material math matter maximum (noun) mayor |
|
| Verbs | manage march mark market (as in “to market a product”) marry match matter (as in “it doesn’t matter”) maximize make maintain |
|
| Adjectives | mad magical major male many massive material mature maximum main mannerly (less common but still known) |
|
| Adverbs | mainly maybe madly |
|
| Elara eksplorowała Łąkę Księżycową, gdy natknęła się na
tajemnicę. Pod omszałym kamieniem leżała majestatyczna, złota mapa,
która zdawała się wibrować dziwną energią. Przesuwała palcem po liniach,
zastanawiając się, dokąd może prowadzić ścieżka. Pokazała mapę młodemu magowi o imieniu Malik. Niósł ciężki worek magicznych amuletów i nosił bardzo niechlujny kapelusz. Oczy Malika rozszerzyły się, gdy spojrzał na mapę, wyczuwając moc ukrytą w atramencie. „Ta mapa prowadzi do Majestatycznej Góry!” krzyknął Malik. Postanowili razem podążyć za tajemnicą. Rozpoczęli długi marsz w stronę horyzontu, przemierzając łagodne wzgórza i lśniące strumienie, podczas gdy słońce wznosiło się wysoko na niebie. W południe dotarli do skraju Magicznego Bagna. Powietrze było tu gęste i pachniało słodką marmoladą. Elara ostrożnie weszła na krętą, drewnianą ścieżkę, obserwując, jak maleńkie magiczne iskry tańczą nad bulgoczącą wodą. Ścieżka przez bagna była zagmatwana, ale Malik miał plan. Wyciągnął z torby drewnianą maskę. Kiedy ją uniósł, cudowne światło maski ujawniło ukryty szlak, który wcześniej był niewidoczny. W końcu dotarli do głębokiej, rwącej rzeki. Elara spróbowała użyć odrobiny magii, aby zbudować kamienny most nad wodą. Skupiła się bardzo mocno, ale popełniła drobny błąd w słowach zaklęcia. Zamiast kamiennego mostu, z wody wystrzeliły ogromne białe pianki! Elara i Malik patrzyli z przerażeniem, jak puszyste wieże piętrzyły się nad rzeką. Błąd stworzył coś miękkiego, słodkiego i bardzo nieoczekiwanego. Malik zdał sobie sprawę, że pianki są mocne i sprężyste. Odważnie skoczył i wylądował na pierwszej z nich, śmiejąc się, gdy ta wzbiła się wysoko w powietrze. Pokazał Elarze, że jej błąd był w rzeczywistości zabawnym sposobem na przedostanie się na drugą stronę. W końcu dotarli na szczyt góry, gdy wschodził księżyc. Siedzieli w ciszy i słuchali muzyki gwiazd. Cudownie było patrzeć, jak cały świat lśni w delikatnym świetle z tak wysoka. Cieszę się, że popełniłam ten błąd z zaklęciem – powiedziała Elara, uśmiechając się do Malika. Zrozumieli, że popełnianie błędów nie jest niczym złym; to sposób na opanowanie podróży i znalezienie nowych sposobów na rozwiązanie tajemnic świata. |
Elara was exploring the Moonlit Meadow when she stumbled upon a
mystery. Tucked under a mossy stone was a majestic, golden map that
seemed to hum with a strange energy. She traced the lines with her
finger, wondering where the path might lead. She showed the map to a young magician named Malik. He carried a heavy bag of magic charms and wore a very messy hat. Malik’s eyes widened as he looked at the map, sensing the power hidden within the ink. "This map leads to the Majestic Mountain!" Malik shouted. They decided to follow the mystery together. They began a long march toward the horizon, crossing rolling hills and sparkling streams as the sun climbed high in the sky. By noon, they reached the edge of the Magic Marsh. The air here was thick and smelled like sweet marmalade. Elara stepped carefully onto a winding wooden path, watching as tiny magic sparks danced above the bubbling water. The path through the marsh was confusing, but Malik had a plan. He pulled a wooden mask from his bag. When he held it up, the marvellous light from the mask revealed a hidden trail that had been invisible before. Eventually, they reached a deep, rushing river. Elara tried to use a bit of magic to build a stone bridge across the water. She concentrated very hard, but she made a tiny mistake in the words of her spell. Instead of a stone bridge, massive white marshmallows burst out of the water! Elara and Malik stared in shock as the fluffy towers stacked themselves across the river. The mistake had created something soft, sweet, and very unexpected. Malik realised the marshmallows were strong and bouncy. He took a brave leap and landed on the first one, laughing as he bounced high into the air. He showed Elara that her mistake was actually a fun way to get across. They finally reached the peak of the mountain as the moon rose. They sat in the quiet air and listened to the music of the stars. It was a marvel to see the entire world glowing in the soft light from so high up. I am glad I made that mistake with the spell, Elara said, smiling at Malik. They realised that making errors is not a bad thing; it is how you master the journey and find new ways to solve the mysteries of the world. |